Wisła Kraków ma niemałe problemy z napastnikami. Oprócz Pawła Brożka (12 bramek) oraz Rafała Boguskiego (7 goli) z napastników bramkarzy rywali pokonywał tylko Patryk Małecki (2 gole). Problem mógłby zostać rozwiązany, gdyby pod Wawel trafił młody Brazylijczyk Beto.
O tym, że „Biała Gwiazda” chciałaby ściągnąć napastnika, wiadomo od dawna. Mówiło się o Carlosie Costlym i Dawidzie Nowaku z Bełchatowa oraz Filipie Ivanowskim z Polonii Warszawa. Reprezentant Hondurasu jest jednak w słabej formie, Nowak transferowymi doniesieniami głowy teraz sobie nie zaprząta, natomiast sprowadzenie Macedończyka wykluczył trener Skorża.
Według „Przeglądu Sportowego” rozmowy na temat transferu Beto są już w końcowej fazie. A więc reprezentant Brazylii U-18 i Odkrycie Roku 2005 roku w Brazylii do Wisły mógłby trafić już na początku roku.










