Tragiczna śmierć żony Marka Bajora sprawiła, że selekcjoner reprezentacji Polski, a prywatnie przyjaciel trenera Zagłębia Lubin, Franciszek Smuda, rozważał możliwość powrotu do „Miedziowych”. Szybko na te doniesienia zareagował PZPN.
Franciszek Smuda od wielu lat przyjaźni się z Markiem Bajorem, który w chwili obecnej zajęty jest załatwianiem spraw pogrzebowych. Z tego względu Bajor nie pojechał na obóz szkoleniowy do Barsinghausen, a rolę pierwszego trenera przejął jego asystent.
Z tego powodu pałający miłością do Zagłębia Lubin Franciszek Smuda miał zwrócić się do Grzegorza Laty z prośbą o tymczasową zgodę na prowadzenia „Miedziowych” . Wprawdzie oficjalnie Smuda nie rozmawiał z prezesem PZPN, ale już wiemy, jaka będzie jego odpowiedź.
– Na razie trener Smuda nie pytał mnie o taką możliwość, ale od razu mogę powiedzieć, że nie wyrażę zgody. Selekcjoner reprezentacji Polski nie może prowadzić jednocześnie kadry i zespołu ligowego. W ogóle nie ma takiej opcji. Wiem o tragedii Marka Bajora, bardzo mu współczuję, ale nie możemy zmienić naszych zasad. Nie chcemy po prostu żadnych niedomówień. Już od dawna, jeszcze na długo przed przyjściem Franciszka Smudy, podkreślałem, że trener kadry powinien skupić się tylko na tej funkcji. 11 sierpnia gramy z Kamerunem, a później m.in. z Ukrainą. Pracy jest naprawdę dużo – powiedział Grzegorz Lato.
Zakaz łączenia pracy w klubie z prowadzeniem reprezentacji Polski jest efektem poprzednich problemów z Leo Beenhakkerem, który wbrew Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej łączył pracę trenera drużyny narodowej z doradzą w Feyenoordzie Rotterdam.
Więcej zdjęć reprezentacji na http://bialoczerwoni.com.pl










