Piątkowa wygrana z Islandią udowodniła, że awans Polski na mistrzostwa Europy we Francji nie był przypadkiem. Następny sprawdzian przed drużyną Adama Nawałki już we wtorek. Spotkanie z reprezentacją Czech to nie tylko kolejna możliwość na podtrzymanie zwycięskiej passy czy przetestowanie nowych wariantów taktycznych. W dużej mierze mecz z naszymi południowymi sąsiadami to doskonała okazja na rewanż za nieudane mistrzostwa Europy w 2012 roku.
Z pewnością każdy z nas pamięta poprzednie mistrzostwa Europy rozgrywane w Polsce i na Ukrainie. Tłumy fanów na ulicach, strefy kibica w każdym większym mieście. Przez prawie miesiąc cała Europa żyła wydarzeniami na naszych nowo wybudowanych stadionach, a wszystkim z osobna udzieliła się atmosfera piłkarskiego święta. I pomimo faktu, że reprezentacja Polski zakończyła przygodę z Euro 2012 na początku rywalizacji, nie można odmówić jej woli walki i emocji, którymi obdarowała kibiców.
W „meczu o wszystko” na mistrzostwach Starego Kontynentu pokonali nas Czesi, pozbawiając szans na wyjście z grupy. We wtorek pierwszy raz od pamiętnej porażki we Wrocławiu Polacy staną przed szansą na rewanż. Ale czy zemsta na sąsiadach zza miedzy okaże się słodka?
Powtórzyć sukces Viktorii
Reprezentacja Czech, podobnie jak Polski, od czasu Euro 2012 przeszła szereg zmian. Po nieudanych eliminacjach mistrzostw świata w RPA dotychczasowy trener Michal Bilek podał się do dymisji. Jego następcą został ojciec sukcesu Viktorii Pilzno – Pavel Vrba. Obecny selekcjoner w ciągu pięciu lat pracy w popularnej „Viktorce” dwukrotnie doprowadził klub do mistrzostwa Czech oraz na przestrzeni lat kilkakrotnie był wybierany najlepszym szkoleniowcem w kraju. Od początku pracy Vrba wprowadził swoje porządki. I gdybyśmy mieli porównywać kadrę na mecz Polska – Czechy w 2012 i powołania na spotkanie we wtorek, okazałoby się, że tylko czterech zawodników wybiegło na murawę trzy lata temu we Wrocławiu. Co ciekawe, w reprezentacji nie ma już miejsca dla strzelca jedynego gola w tamtym pojedynku, Petra Jiracka. Dla przypomnienia skrót tamtego meczu (sytuacja bramkowa w 2:40).
Jaka jest teraz reprezentacja Czech? Na pewno równa. Podejrzewam, że dla nikogo nie będzie zaskoczeniem fakt, że gwiazdą naszych sąsiadów jest Petr Cech, następnie Thomas Rosicky, a potem długo nikt. Trudno jest znaleźć zawodników o podobnym stażu i poważaniu w świecie piłkarskim. Z perspektywy polskiego kibica z pewnością znajome wyda się nazwisko Kamila Vacka, gracza Piasta Gliwice.
Dodatkowo za wyróżniającą się postać można uznać pomocnika Sparty Praga, Borka Dockala, najskuteczniejszego zawodnika eliminacji. Charakterystyczny dla kadry Pavla Vrby jest brak nafaszerowania gwiazdami na każdej pozycji. Piłkarze prezentują podobny poziom, być może nie jest to piłkarski top, lecz nie można im odmówić dobrej i solidnej, a przede wszystkim skutecznej piłki. Siła reprezentacji to przede wszystkim uporządkowana gra taktyczna.










