Firma EnergiaPro, główny sponsor Śląska Wrocław, może się wycofać z finansowania klubu. Jeżeli te informacje okażą się faktem, to budżet klubu z Wrocławia zubożeje o prawie dwa miliony złotych.
Firma ta jest spółką zależną od państwowego koncernu energetycznego Tauron. Na wieść o podpisaniu umowy ze Śląskiem szefowie Taurona zaczęli „kręcić nosem”.
Wszystko przez plany resortu skarbu o zmianach reguł sponsoringu sportowego. Rządząca obecnie Platforma Obywatelska od kilku miesięcy zapowiada, że państwowe spółki zakręcą kurek z pieniędzmi. W połowie lutego resort wydał nawet specjalne rozporządzenie, w którym nakazał władzom zarządzanych przez siebie firm, by przed podpisaniem umowy sponsorskiej sporządziły szczegółowy plan umowy. Tylko po spełnieniu tego warunku można łożyć fundusze na klub sportowy.
EnergiaPro sponsorem Śląska jest od 23 lutego. Wymaganego rozporządzeniem ministra planu korzyści dla firmy płynących z wspierania Śląska nie przygotowano, a władze spółki tłumaczą się tym, że nie wiedziały o tym rozporządzeniu. Dodają także, że nowa umowa przedłużyła dotychczasową wspólpracę z klubem i w myśl tego prawdopodobnie nie podlega tym nowym przepisom.
– Można wyobrazić sobie sytuację, w której rada nadzorcza podejmie decyzję o rezygnacji ze sponsorowania klubów. Wtedy EnergiaPro będzie musiała się wycofać z umowy ze Śląskiem. – tak na temat zaistaniałej sytuacji wypowiada się Paweł Gniadek – rzecznik prasowy firmy Tauron.










