Mecz 12. kolejki Ekstraklasy pomiędzy GKS-em Bełchatów, a Śląskiem Wrocław zakończył się wygraną gości 1:0. Było to historyczne, bo pierwsze zwycięstwo wrocławian w Bełchatowie.
Początek spotkania nie obfitował w emocje związane z sytuacjami podbramkowymi, gra toczona była bowiem głównie w środkowej strefie boiska. Dopiero po 20 minucie zaatakowali gospodarze, gdy najpierw nad poprzeczką strzelił Maciej Małkowski. Po kilku minutach serię groźnych dośrodkowań w pole karne Kelemena kierowanych do Żewłakowa przecinali obrońcy Śląska do spółki z bramkarzem.

Stałe fragmenty gry także nie przynosiły skutków, Śląsk posiadał bowiem ich jak na przysłowiowe lekarstwo, z kolei GKS nie potrafił swoich dobrze wykorzystać. Piłka mijała bramkę Kelemena, trafiała w mur, bądź wprost w ręce golkipera przyjezdnych. Dopiero na pięć minut przed zejściem do szatni gracze Oresta Lenczyka zaatakowali nieco odważniej, jednak wciąż nie potrafiąc stworzyć sobie dogodnej sytuacji.
Krótko po zmianie stron wrocławianie oddali pierwszy celny strzał na bramkę Łukasza Budziłka, kiedy Sebastian Mila strzelił wprost w ręce bramkarza drużyny rywala. Pięć minut po powrocie na boisko gracze Macieja Bartoszka musieli wyciągać piłkę z siatki. Skuteczny drybling i precyzyjne podanie Gikiewicza wykorzystał Vuk Sotirović, który pokonał Budziłka płaskim strzałem.
Trener gospodarzy z miejsca przeprowadził zmianę, która miała poprawić skuteczność graczy z Bełchatowa. Maciej Wróbel został zastąpiony przez Dawida Nowaka. Gracze GKS próbowali atakować rywala, jednak Śląsk dzielnie przyjmował ataki gospodarzy na własnej połowie. Kontrujący przyjezdni byli blisko podwyższenia prowadzenia za sprawą Gikiewicza.
Nie minął kwadrans, a niekryty Mila podał do Vuka Sotirovicia, a Serb niemal po raz drugi pokonał Budziłka. Chwilę po wejściu na boisko Mateusz Cetnarski sprawdził umiejętności Mariana Kelemena, ale Słowak wyszedł z opresji. Do końca spotkania Śląsk bardzo mądrze się bronił, dzięki czemu po raz pierwszy w historii Ekstraklasy wrocławianie przywiozą z Bełchatowa komplet punktów.











