Podopieczni Stanislava Levy’ego mają problem ze spotkaniami rozgrywanymi na terenie rywala. W piątkowy wieczór czeka ich bardzo trudne zadanie, bo pojadą do Zabrza, aby mierzyć się z Górnikiem. Zadanie nie będzie łatwe, bo zespół Adama Nawałki zajmuje drugą lokatę i bardzo dobrze się spisuje.
Podopieczni Adama Nawałki spisują się bardzo dobrze w tegorocznych rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy. Przed rozpoczęciem 12. kolejki zajmują oni drugą lokatę, tracąc tylko dwa punkty do liderującej Legii Warszawa. Przed piłkarzami zabrzańskiego zespołu bardzo trudne zadanie, bo Śląsk Wrocław nie będzie chciał tanio sprzedać swojej skóry. Jednak są oni pozytywnie nastawieni do tego meczu, bo wygrali dwa ostatnie pojedynki z rzędu i zamierzają utrzymać tę dobrą passę. W tym sezonie zdobyli 22 bramki, co jest drugim wynikiem. Lepsza od Górnika w tym aspekcie jest drużyna dowodzona przez Jana Urbana. Na własnym stadionie gracze z Górnego Śląska jeszcze nie przegrali. Ostatnim zespołem, który pokonał ekipę Adama Nawałki na stadionie przy ulicy Roosevelta, była Wisła Kraków. Miało to miejsce w ostatnim meczu ubiegłego sezonu. Warto też wspomnieć, że jeszcze ani razu podczas tegorocznych rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy nie zachowali czystego konta w Zabrzu. W każdym spotkaniu pozwolili rywalom strzelić przynajmniej jedną bramkę. Najwięcej goli na ich terenie zdobyli Ruch Chorzów i Zawisza Bydgoszcz, strzelając dwa gole. Defensywa jest bardzo zgrana i trudno będzie ją przechytrzyć podczas piątkowych zawodów.

Z kolei Śląsk Wrocław nie prezentuje równej formy. Trzeci zespół poprzedniego sezonu, kiedy wygrywa mecz, to dwa, trzy następne przegrywa bądź remisuje. Na boisku nie wszystko wygląda tak, jak powinno. Piłkarze prowadzeni przez Stanislava Levy’ego zdają sobie sprawę, że na Górnym Śląsku nie będzie łatwej przeprawy. Na wyjazdach wrocławianie jeszcze nie wygrali, dlatego mają nadzieje, że w piątek nastąpi przełamanie. Faworytem tego spotkania będą jednak gospodarze, którzy pokazali niejednokrotnie, że są w wysokiej formie. W przypadku zwycięstwa Śląsk umocniłby się w górnej części tabeli. Przed tą kolejką zajmuje on ósme miejsce i w przypadku straty punktów mógłby spaść niżej. Na to goście nie będą chcieli sobie pozwolić, bo grupa mistrzowska jest dla nich celem, choć do tej pory niełatwo jest się w niej na dłużej zadomowić. Na pewno trzy punkty są potrzebne dla wrocławskiego zespołu. Po kilku słabych meczach nastąpiło przełamanie w poprzedniej kolejce przeciwko Zagłębiu Lubin, kiedy udało się wygrać 2:0. W Zabrzu będą chcieli przełamać swoją wyjazdową niemoc.
W ubiegłym sezonie Górnik przed własną publicznością rozgromił Śląsk 4:1. Prowadzenie wówczas dał wrocławianom w pierwszych fragmentach meczu Piotr Ćwielong. Jednak później znać o sobie dali piłkarze zabrzańskiej drużyny. Dwa gole zdobył Prejuce Nakoulma, a po jednym golu dołożyli Aleksander Kwiek oraz Arkadiusz Milik. We Wrocławiu podczas kwietniowego pojedynku było już zupełnie inaczej. Drużyna dowodzona przez Stanislava Levy’ego wygrała 2:1. Decydującą bramkę, minutę przed upływem regulaminowego czasu gry, zdobył Piotr Ćwielong i zapewnił zwycięstwo mistrzom Polski z 2012 roku.











