Śląsk Wrocław pokonał Wisłę Kraków 2:1 w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Polski. Za tydzień w Krakowie odbędzie się rewanż.
W pierwszych minutach spotkania żadna z drużyn nie mogła uzyskać przewagi, oglądaliśmy dużo niedokładności, prostych błędów technicznych i łatwych strat w środku pola. W 9. minucie groźny strzał Sebastiana Mili sparował na rzut rożny Siergiej Pareiko. Chwilę później indywidualną akcją popisał się Waldemar Sobota, który po dryblingu uderzył sprzed pola karnego zewnętrzną częścią stopy. Piłka przy słupku wpadła do bramki gości. Poważny błąd popełniła obrona Wisły, ponieważ cała formacja się cofała, a żaden z defensorów nie doskoczył do piłkarza Śląska. 1:0 dla gospodarzy! Trzy minuty później z rzutu wolnego strzelał Sebastian Mila. W samo okienko. Wisła znokautowana. WKS prowadził już 2:0! W późniejszych minutach zarysowywała się wyraźna przewaga gospodarzy, którzy do końca pierwszej połowy kontrolowali rezultat spotkania. „Biała Gwiazda” nie istniała na boisku.

W przerwie Cwetana Genkowa zastąpił Rafał Boguski. Krakowianie zaczęli grać znacznie szybciej, ruchliwiej, ofensywniej. W Wisłę wstąpił nowy duch. W 50. minucie poważny błąd popełnili defensorzy Śląska. Do piłki dopadł Małecki, który po indywidualnej akcji zdobył bramkę kontaktową. 2:1! „Biała Gwiazda” grała znacznie lepiej. Na lewej stronie szarżował Ivica Iliev. Jednak bezskutecznie. W 79. minucie piłkę wstrzeloną na piąty metr przez Małeckiego złapał Rafał Gikiewicz. Trzy minuty później kolejna bardzo dobra akcja Wisły. Strzał Cezarego Wilka sprzed pola karnego o centymetry minął lewy słupek. Wisła była coraz bliżej wyrównania. Goście w końcowych minutach uzyskali wyraźną przewagę, ale rezultat nie uległ już zmianie.
Śląsk wygrał 2:1, ale w kontekście rewanżu wynik ten nie przekreśla szans Wisły na awans do finału Pucharu Polski. Krakowianie, dla których te rozgrywki są szansą na uratowanie sezonu, będą bardzo groźni w rewanżu. We Wrocławiu mieliśmy do czynienia z naprawdę świetnym, jak na polskie warunki, widowiskiem. Nie zabrakło niczego – efektownych akcji, bramek, zaangażowania. Spotkanie toczone było w niezłym tempie.











