Na Stadionie Miejskim we Wrocławiu zmierzą się ze sobą Śląsk Wrocław oraz Widzew Łódź. Mecz zapowiada się interesująco, a obie drużyny stać na zwycięstwo. Początek spotkania o 18:00.
Pięć spotkań – piętnaście punktów do zdobycia. Widzew Łódź nie jest jeszcze skazany na spadek z ekstraklasy. Drużyna Artura Skowronka spisuje się w ostatnich spotkaniach zadziwiająco dobrze. Po dwóch meczach rundy finałowej łodzianie zapisali na swoim koncie cztery oczka. W obliczu słabszej dyspozycji rywali, Widzew ma już tylko pięć punktów straty do bezpiecznego 14. miejsca. Mecz ze Śląskiem będzie okazją do pierwszego w tym sezonie zwycięstwa w wyjazdowym spotkaniu. Kluczowa będzie postawa bramkarza łodzian, Patryka Wolańskiego, który znajduje się ostatnio w znakomitej formie.

Drużyna Śląska Wrocław spisuje się w rundzie finałowej podobnie jak Widzew Łódź. Zwycięstwo u siebie z Zagłębiem Lubin oraz remis na wyjeździe z Piastem Gliwice znacznie przybliżyły wrocławian do utrzymania w ekstraklasie. Ewentualna wygrana pomoże Śląskowi przesunąć się w okolice 10. miejsca. Najgroźniejszym zawodnikiem wrocławian będzie tradycyjnie Marco Paixao. Portugalczyk z pewnością sprawdzi formę golkipera łodzian. Jeśli wrocławianie poprawią swoją skuteczność, mogą liczyć na dobry rezultat w tym spotkaniu.
Mecz będzie okazją do wspomnień dla kilku zawodników obu drużyn. Dudu Paraiba oraz Krzysztof Ostrowski występowali w Widzewie przez trzy sezony. Z kolei Mateusz Cetnarski oraz Marek Wasiluk jeszcze do niedawna reprezentowali barwy Śląska Wrocław. Występ tego pierwszego jest jednak niepewny. W umowie transferowej pomiędzy klubami znajduje się bowiem klauzula, wedle której Widzew musiałby zapłacić wrocławianom 100 tysięcy złotych. Łodzianie są jednak przekonani, że ich zawodnik wystąpi we Wrocławiu. Cetnarski trafił do Łodzi w zimowym okienku transferowym.

– W poniedziałkowym meczu nikomu nie muszę nic udowadniać. Muszę tylko podtrzymać formę całego zespołu. Jadę do Wrocławia z dużym sentymentem, bo spędziłem tam dwa i pół roku. W tym czasie zdobyłem z tym klubem mistrzostwo Polski i na pewno to jest to, co pozostaje mi w pamięci – powiedział na konferencji prasowej Mateusz Cetnarski.











