Obrońca Liverpoolu, Martin Skrtel, jest przekonany, że „The Reds” są w stanie zająć w tym sezonie jedno z czterech miejsc premiowanych grą w Lidze Mistrzów. Zaznacza przy tym jednak, że potrzeba czasu, aby klub zaczął grać na najwyższym poziomie.
Widząc w meczu z Sunderlandem czterech nowych piłkarzy w podstawowej jedenastce i kilku innych na ławce rezerwowych, Słowak nie ma wątpliwości, że skład Liverpoolu jest w trakcie transformacji. Mimo małej rewolucji kadrowej, Skrtel twierdzi, że zakończenie sezonu w pierwszej czwórce Premiership jest osiągalne.
– Wiele osób myśli, że po przyjściu nowego menadżera wszystko będzie perfekcyjne, ale na to potrzeba czasu. Naszym celem jest miejsce w pierwszej czwórce. Nie będzie łatwo go osiągnąć, bo jest kilka dobrych drużyn, które również o tym marzą. Jeśli z meczu na mecz będziemy grać coraz lepiej, to możemy wrócić do Ligi Mistrzów. Wiele rzeczy zmieniło się w naszym klubie – mamy nowego szkoleniowca, piłkarzy i sztab medyczny. Ludzie oczekują natychmiastowych rezultatów, ale to nie działa w ten sposób – powiedział Skrtel.










