Polonia Bytom przegrała przed własną publicznością z Koroną Kielce 0:1. Zwycięską bramkę dla gości trafił Andrzej Niedzielan.
Początek spotkania należał do kielczan, którzy swobodnie rozgrywali piłkę. Polonia była wyraźnie nastawiona na grę z kontry. Po jednej z takich akcji Matawu zagrał z prawego skrzydła do Radzewicza, ale futbolówka po jego strzale odbiła się od Hernaniego i wyleciała za linię końcową. Chwilę później Sawala groźnie główkował po rzucie rożnym.
Kwadrans po rozpoczęciu meczu Mihajlović zacentrował z lewej strony boiska, ale Edi spudłował w dobrej sytuacji. Następnie seria rzutów rożnych dla bytomian nie przyniosła żadnych korzyści. W 25. minucie Radzewicz próbował z lewego skrzydła strzelić w długi róg, jednak Małkowski nie dał się zaskoczyć. Najaktywniejsi w ekipie gospodarzy byli skrzydłowi – Matawu i Radzewicz. W końcówce pierwszej połowy do głosu doszli przyjezdni, jednak strzały Niedzielana i Ediego przeszły obok bramki.

W 51. minucie Niedzielan otworzył wynik spotkania. Niepilnowany snajper Korony wykorzystał dośrodkowanie Sobolewskiego z rzutu rożnego i posłał piłkę głową do siatki. Gospodarzom gra nie toczyła się po ich myśli. Chwilę po upływie godziny od pierwszego gwizdka sędziego, Juszczyk obronił potężne uderzenie Ediego.
Podopieczni Jurija Szatałowa nie mieli koncepcji na rozmontowanie dobrze dysponowanej defensywy rywali. Bytomianie dłużej utrzymywali się przy piłce, a kielczanie czekali na kontrę. W 85. minucie Juszczyk wykazał się dobrą interwencja po strzale Ediego sprzed pola karnego. 180 sekund później ponownie uratował swój zespół przed utratą bramki po uderzeniu Maliszewskiego z niemal zerowego kąta. W doliczonym czasie gry Niedzielan w podobnej sytuacji trafił w słupek. Gospodarze nie zdołali doprowadzić do remisu. Korona odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, a swoją dobrą formę strzelecką potwierdził Niedzielan.











