W spotkaniu 7. kolejki Bayern Monachium podejmował na Allianz Arenie drużynę z Wolfsburga, która przegrała 0:1 z mistrzami Niemiec. Jednak faworyci tego spotkania rozczarowali stylem jaki pokazali w tym meczu. Goście mieli kilka dogodnych okazji i gdyby więcej szczęścia dopisało piłkarzom Vfl, to trzy punkty mogłyby wyjechać z Monachium. Jedyną bramkę w meczu strzelił Mueller
Pierwsze minuty meczu w Monachium były raczej spokojne. Długo przy piłce utrzymywali się gospodarze, jednak piłkarze Dietera Heckinga byli dobrze ustawieni. W 7. minucie Wolfsburg mógł wprawić wszystkich w olbrzymie zaskoczenie. Rodriguez dobrze uderzył głową po rzucie rożnym i sprawił sporo trudności Manuelowi Neuerowi. Po kilkuminutowej przewadze Bayernu na początku spotkania wyżej wyszli goście, stwarzając tym samym więcej kłopotów gospodarzom. Jednocześnie „Bawarczycy” jakby nie mieli pomysłu na sforsowanie obrony Wolfsburga. Robben próbował indywidualnych akcji, ale dobrze pilnował go Knoche. Piłkarze Pepa Guardioli, nie mogąc znaleźć koncepcji na swoich rywali, zaczęli oddawać strzały z daleka i wyraźnie liczyli na bramkę ze stałego fragmentu gry.
Goście nie mieli zamiaru oddawać pola mistrzom Niemiec, którzy mieli pewną optyczną przewagę, jednak polegała ona głównie na mozolnym ataku pozycyjnym. Sporo niedokładności spowodowało, że gra była mało płynna. Błędy popełniali zarówno goście, jak i gospodarze. Drużyna z Monachium zupełnie nie przypominała tej ekipy z poprzedniej kolejki, kiedy to bardzo pewnie zdobyła trzy punkty. Arjen Robben to prawdziwy motor napędowy ekipy Pepa Guardioli. Po kilku dośrodkowaniach, z których nic nie wynikało, Holender uderzył z dystansu, jednak piłka minimalnie przeszła obok słupka. W końcówce gospodarze zintensyfikowali swoje ataki, które również zyskały na jakości. Mimo tego na Allianz Arena po czterdziestu pięciu minutach wynik meczu to 0:0. Pochwalić na pewno można ekipę gości, którzy dzielnie walczyli z Bayernem, jednocześnie umiejętnie się broniąc i od czasu do czasu groźniej atakując.
Kilka pierwszych minut drugiej połowy w wykonaniu obu ekip to znów spokojna gra z lekkim wskazaniem na Bayern. Dopiero w 51. minucie świetną szansę miał Schweinsteiger, który stanął oko w oko z Benaglio, lecz posłał piłkę obok słupka. Piłkarze Wolfsburga wyraźnie czuli, że mogą spróbować strzelić bramkę wielkiemu Bayernowi. Mogło się to udać w 60. minucie, kiedy dobrze dośrodkował Trasch. Z podaniem minął się Neuer i z bardzo bliska nie trafił głową Schafer. To powinna być pierwsza bramka w meczu. Co nie udało się Wolfsburgowi, udało się gospodarzom. Świetną piłkę w „szesnastkę” dostał Ribery, który dośrodkował do Muellera, a ten z ostrego kąta trafił na 1:0. Po golu dla gospodarzy tempo gry zdecydowanie spadło. „Bawarczycy” wymieniali mnóstwo podań.
W 79. minucie stuprocentową okazję zmarnował Mandzukić, który wyszedł z Shaqirim na czystą pozycję, mając przed sobą tylko Begnalio, nie potrafił jednak podwyższyć wyniku. Piłkarze z Monachium w końcówce skupili się na dowiezieniu jednobramkowej przewagi w tym trudnym meczu, jednak w 85. minucie szansę na wyrównanie miał Naldo, który swoim uderzeniem sprawił wiele trudności Neuerowi. Ostatnie fragmenty meczu to właśnie chaotyczne ataki Wolfsburga, który zwietrzył swoją szansę na remis i nie mając nic co stracenia, rzucił się na bramkę Bayernu. Nie udało się zmienić już wyniku w tym meczu i sędzia zakończył to marne spotkanie, w którym Bayern nie pokazał nic nadzwyczajnego. Wolfsburg przy odrobinie szczęścia mógł wywieźć z Allianz Arena trzy punkty, stało się jednak inaczej i to gospodarze zgarniają pełną pulę.








