W czterech sobotnich spotkaniach 18. kolejki Bundesligi padło niewiele goli. Zgodnie z oczekiwaniami zwycięstwo nad niżej notowanym rywalem odniósł lider tabeli, Bayern Monachium.
Bayern Monachium – Greuther Fürth 2:0
Na Allianz Arena doszło dziś do starcia lidera z drużyną zajmującą w tabeli ostatnie miejsce. Goście, którzy byli wręcz skazani na pożarcie, dzielnie bronili się zaledwie do 26. minuty, kiedy to, przy dużym udziale bramkarza gości, Wolfganga Hesla, piłkę do siatki posłał Mario Mandżukić. Ten sam zawodnik kwadrans po przerwie zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu (a już jedenastą w obecnym sezonie), wykorzystując precyzyjne dośrodkowanie Toniego Kroosa. Dzisiejsze zwycięstwo było dla „Bawarczyków” już czternastym w obecnym sezonie. Również sytuacja gości po tym spotkaniu nie uległa zmianie. Ciągle, z zaledwie dziewięcioma punktami na koncie, zajmują oni w tabeli ostatnie miejsce.
FSV Mainz – SC Freiburg 0:0
Na Coface-Arena przyjechał dziś, mający za sobą udaną jesień, zespół SC Freiburg. Podopieczni Christiana Streicha zakończyli pierwszą serię rozgrywek na siódmym miejscu, o jedną lokatę niżej od dzisiejszego rywala. Mecz sąsiadów w tabeli zawiódł jednak oczekiwania zarówno kibiców jednych, jak i drugich, a także bezstronnych obserwatorów. Zawodnicy nie uraczyli nas ani jedną bramką, sporadycznie stwarzając sobie sytuacje podbramkowe. Mecz w Moguncji zakończył się bezbramkowym remisem, z którego nie cieszył się dziś nikt.
TSG Hoffenheim – Borussia M’Gladbach 0:0
Bramek nie przyniosło również spotkanie rozgrywane w Hoffenheim, gdzie miejscowi „Wieśniacy” zmierzyli swe siły z Borussią Mönchengladbach. Po krótkim okresie dominacji gospodarzy przewagę na boisku osiągnęli podopieczni Luciena Favre’a, jednak przed przerwą nie zdołali objąć prowadzenia. Ta sztuka popularnym „Źrebakom” nie udała się również w drugiej połowie, pomimo ich całkowitej dominacji na placu gry. Goście raz po raz oddawali strzały, które w zdecydowanej większości mijały jednak bramkę Tima Wiesego. Ostateczny podział punktów, zważywszy na przebieg spotkania, cieszyć mógł wyłącznie gospodarzy, dla gości powinien być zaś impulsem do popracowania nad wykańczaniem akcji.
VfL Wolfsburg – VfB Stuttgart 2:0
Na Wolfswagen-Arena przyjechała dziś siódma drużyna tabeli, VfB Stuttgart, i to ona zdominowała przebieg pierwszej połowy meczu. W bramce gospodarzy bardzo dobrze spisywał się jednak Diego Benaglio, który nie dał się pokonać ofensywnym siłom przyjezdnych. Drugą odsłonę od mocnego akcentu rozpoczęli zaś gospodarze. Już sześć minut po wznowieniu gry precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Diego, otwierając w ten sposób wynik spotkania. Kwadrans później było już 2:0. Brazylijczyk Diego tym razem wystąpił w roli asystenta, a jego dośrodkowanie strzałem głową wykończył Madlung. Trzy punkty zapewniły gospodarzom dzisiejszego spotkania awans w tabeli o dwie lokaty, goście zaliczyli zaś taki sam spadek, lądując na dziewiątym miejscu.








