Po zwycięstwie w szlagierowym pojedynku z Wisłą Kraków trener Legii Warszawa, Maciej Skorża, nie krył swojego zadowolenia z wyniku. Były szkoleniowiec Wisły Kraków stwierdził, że jego podopieczni wyeliminowali wszystkie atuty przeciwnika.

Po dobrym meczu Legia Warszawa pokonała Wisłę Kraków 2:0. Wynik wydaje się jak najbardziej sprawiedliwy, bo to właśnie „Wojskowi” w przekroju całego spotkania byli drużyną lepszą.
– Dziś oba zespoły chciały wygrać, grały ostro i atakowały. Nękaliśmy Wisłę wysokim pressingiem, ale momentami wyczekiwaliśmy na nią na własnej połowie i wychodziliśmy z kontratakiem. Bramka Danijela Ljuboi dodała nam skrzydeł i graliśmy po niej jeszcze lepiej. Wyeliminowaliśmy atuty Wisły i nie pozwoliliśmy stworzyć jej zagrożenia pod naszym polem karnym. Na początku drugiej połowy niepotrzebnie się cofnęliśmy, przez co Wisła przejęła inicjatywę i zaczęła atakować. Dopiero później uspokoiliśmy grę i zaczęliśmy kontratakować, a jedna z naszych akcji zakończyła się bramką Janka Gola. Ten gol rozstrzygnął losy meczu, choć w końcówce mogliśmy podwyższyć rezultat – powiedział po meczu szczęśliwy Skorża.
Trener Legii dodał też, że według niego był to jeden z trzech najlepszych meczów warszawskiej drużyny pod jego wodzą na własnym stadionie.
Przy okazji wczorajszego spotkania padł też rekord frekwencji na meczu ligowym na Pepsi Arenie. Na trybunach przy Łazienkowskiej zasiadło wczoraj aż 25165 osób.











