To miało być przełamanie Legii. Po serii kompromitujących spotkań w lidzie podopieczni trenera Skorży pokonali w Warszawie Widzew Łódź 1:0. Poziom spotkania rozczarował, a zapowiadany był jako najciekawszy mecz tej kolejki.
Na pomeczowej konferencji trener legionistów przyznał, że spotkanie nie było ani ładne stylowo, ani widowiskowe. Legia cofnęła się w końcówce meczu, skupiając się na obronie wyniku.

– To był brzydki mecz z jednej i drugiej strony. Proszę nas nie rozliczać ze stylu gry. Za wolno zmienialiśmy ciężar gry. Widzew był bardzo dobrze ustawiony. Nie mogliśmy rozciągnąć jego obrony. Sam fakt, że Widzew nie stworzył poważnego zagrożenia pokazuje, że graliśmy jak Real Madryt w meczach z Barceloną. Próbując grać widowiskowo, straciliśmy już wiele punktów. Dziś styl się dla mnie nie liczy tylko pozytywny wynik – podsumował Maciej Skorża.
W tym momencie Legia jest już myślami wyłącznie przy finałowym meczu Pucharu Polski z Lechem Poznań. Choć w grze zawodników Legii już dziś widać było, że za kilka dni czeka ich być może najważniejszy mecz w tym sezonie. W kontekście przegranej walki o mistrzostwo Polski mecz z Lechem to ostatnia szansa, żeby sezon zakończyć zdobyciem trofeum. Smaku czekającej nas konfrontacji dodaje fakt, że po porażce z Zagłębiem Lubin klub z Poznania jest w jeszcze gorszej sytuacji niż Legia.











