We wczorajszym meczu 13. kolejki Ekstraklasy, Wisła Kraków rozgromiła warszawską Legię 4:0. Po tym spotkaniu trener Legii, Maciej Skorża, przyznał, że porażka była wyjątkowo bolesna. Natomiast szkoleniowiec Wisły, Robert Maaskant, stwierdził, że kluczem do zwycięstwa była dobra postawa jego zespołu w defensywie.

Maciej Skorża: – To bolesna porażka. Wydawało nam się, że na początku opanowaliśmy sytuację. Stworzyliśmy dwie, trzy sytuacje, z których mogliśmy strzelić gola. Niestety Paweł Brożek dał znać o sobie i zdobył bramkę w najmniej spodziewanym momencie. W drugiej połowie kolejne gole padły w odstępie kilkunastu minut. Nie potrafiliśmy wyjść z tych sytuacji obronną ręką. Paradoksalnie nie stworzyliśmy mniej okazji do strzelenia gola niż rywale, ale wynik jest dla nas bezlitosny. Wisła zagrała tak, jak sobie założyliśmy. Chcieliśmy jako pierwsi zdobyć bramkę, tymczasem „Biała Gwiazda” złapała wiatr w żagle i okazała się niemożliwa do powstrzymania. Przy Reymonta powstał ładny stadion. Miło było spotkać się z osobami, z którymi długo współpracowałem, ale dzisiaj wyjeżdżam z Krakowa smutny.
Robert Maaskant: – Mecz rozpoczął się dla nas dobrze. Na początku zastosowaliśmy wysoki pressing. Po 10 minutach niepotrzebnie cofnęliśmy się i sprowokowaliśmy Legię do ataku. Nasi rywale stworzyli dwie groźne sytuacje, które mogły zakończyć się źle dla nas. Później ponownie przejęliśmy kontrolę, a w drugiej połowie zagraliśmy zdecydowanie lepiej od rywala. Stworzyliśmy wiele sytuacji bramkowych, trzy z nich wykorzystaliśmy. Graliśmy szybko, agresywnie i bardzo skutecznie w obronie.











