Legia Warszawa w meczu 24. kolejki Ekstraklasy zagra z Widzewem Łódź. Szkoleniowiec Legii, Maciej Skorża, chce walczyć w nim o zwycięstwo, lecz podkreśla równocześnie wagę finałowego spotkania o Puchar Polski.

Szkoleniowiec Legii w najbliższym spotkaniu nie będzie mógł skorzystać z usług kilku piłkarzy. Na pewno nie wystąpią między innymi kontuzjowani Takesure Chinyama i Jakub Rzeźniczak. – Takesure Chinyama nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z Widzewem, ponieważ ciągle boli go kolano. Jego uraz to wyzwanie dla wielu lekarzy. Problem powraca co jakiś czas, choć zimą wydawało się, że kłopoty zniknęły. Liczę, że doktor Machowski postawi napastnika na nogi jeszcze w tym sezonie. Wypadł nam również Kuba Rzeźniczak. Nie zakładam, że skorzystam z niego we wtorkowym finale. Jeżeli będzie inaczej, to będę mile zaskoczony. W piątek nie zagrają także Rafał Wolski i Michał Żyro. Ten drugi dopiero jutro wraca do Warszawy ze zgrupowania reprezentacji. Tomek Kiełbowicz jest do mojej dyspozycji na to spotkanie. Nie zamierzam nikogo oszczędzać przed tym meczem. Na treningach każdy chce udowodnić, że to on powinien zagrać. W piątek wystawię najsilniejszą jedenastkę, bo chcemy odkuć się po ostatnich niepowodzeniach. Nie możemy myśleć w tej chwili tylko o finale Pucharu Polski. Liczę, że dobrze zagramy z Widzewem i odniesiemy zwycięstwo. Chcemy przerwać fatalną serię i w dobrych nastrojach udać się do Bydgoszczy. Wierzę, że stać nas na wicemistrzostwo Polski. Do zdobycia mamy jeszcze 21 punktów. Pomimo obecnej sytuacji, jest we mnie wiele optymizmu. Wracają do nas Inaki i Ivica. Ich brak był odczuwalny w Gdańsku. Myślę, że dobrze zagraliśmy w Poznaniu i pucharowej potyczce z Lechią.
Skorża chce obecnie skupić się tylko i wyłącznie na ligowym pojedynku. Równocześnie podkreśla jednak, że wtorkowy finał krajowego pucharu będzie dla stołecznej drużyny najważniejszym spotkaniem w tym sezonie. – Sytuacja w drużynie jest bardzo dynamiczna. Chcę ustabilizować dobrą formę zespołu i nad tym będę pracował. Liczę, że zaczniemy grać równo. Będę miał do dyspozycji Dicksona Choto i Maćka Rybusa. Oni są istotnymi ogniwami drużyny i chcę to wykorzystać. Musimy odnieść kilka ważnych zwycięstw. Wierzę, że w prestiżowych spotkaniach pokażemy swoje możliwości. Obecnie finał rozgrywek o Puchar Polski to nasz najważniejszy mecz w sezonie. Wtorkowe spotkanie będzie momentem kulminacyjnym. W piątek nikt nie będzie pamiętał o korzystnych statystykach. Wiem, że trener Michniewicz zechce wygrać na stadionie Legii. Widzew będzie bardziej zmotywowany niż w jakimkolwiek innym spotkaniu ligowym. Łodzianie liczą, że podobnie jak cztery inne drużyny, w tym sezonie odniosą zwycięstwo w Warszawie. My nie możemy myśleć o finale rozgrywek o Puchar Polski, tylko skupić się na najbliższym meczu.











