Trener Legii Warszawa, Maciej Skorża, jest bardzo zadowolony z ostatniego spotkania z Rapidem, ale jego drużyna już rozpoczęła przygotowania do zbliżającego się meczu z Widzewem Łódź. Pojedynek z Widzewem zawsze elektryzował fanów obu drużyn.
Wracając jeszcze na chwilę do wczorajszego meczu z Rapidem Bukareszt, Maciej Skorża nie ukrywał radości po zwycięstwie. Dzięki temu legioniści mają już na swoim koncie sześć punktów. – Cieszymy się, że w dobrym stylu wygraliśmy w Bukareszcie. Mierzyliśmy się z wymagającym rywalem na jego terenie, ale to my przez większość spotkania byliśmy stroną przeważającą. To jest jednak historia, przed nami kolejne wyzwanie. W niedzielę gramy przeciwko Widzewowi. Odczuwamy lekkie zmęczenie, ale interesuje nas tylko zwycięstwo – powiedział przed najbliższym meczem trener Maciej Skorża.

Legia gra coraz częściej tak, jak tego oczekują kibice. Ładnie, ofensywnie i skutecznie. Jednak T-Mobile Ekstraklasa to trochę inna rzeczywistość, ale trener Legii o tym nie zapomina. – Musimy być mentalnie gotowi do meczu z Widzewem. Do tej pory po osiągnięciu dobrego wyniku następowało rozluźnienie i samozadowolenie z tego, co mamy. Musimy zapomnieć o wygranej z Rapidem i skupić się na najbliższym wyzwaniu. W ekipie z Łodzi bardzo podoba mi się Nika Dzalamidze, który jest świetnie wyszkolony. Przeciwko nam nie wystąpi groźny Grzelczak, ale wróci Ukah. Nigeryjczyk wspólnie z Jarkiem Bieniukiem tworzą zgraną parę defensorów. Nie możemy zapomnieć również o Dudu – kontynuował.
Na sam koniec trener stołecznej drużyny powiedział kilka słów na temat ustawienia, jakie planuje na Widzew. – Nie uważam, aby ustawienie z Golem, Borysiukiem i Vrdoljakiem było ultradefensywne. Zawsze tworzę wyjściową jedenastkę pod kątem umiejętności rywala. Wczoraj potrzebowałem zawodnika z bardzo dobrym odbiorem, który potrafi rozegrać piłkę, a Janek łączy te cechy i w moim mniemaniu jest ofensywnym pomocnikiem. Przecież to on na początku podawał do Radovicia. Przeciwko Widzewowi zagramy „do przodu” – zakończył Skorża.











