Po ostatnim zwycięstwie w zaległym meczu z Zagłębiem Lubin Legia Warszawa ma już tylko dwa punkty straty do prowadzącego Śląska. Trener Legii, Maciej Skorża, ma nadzieję, że jego podopieczni nie spoczną na laurach i będę kontynuować świetną passę.

– Do Śląska tracimy aż dwa punkty. Naszym celem oraz innych drużyn, które liczą na mistrzostwo, jest awans na pierwsze miejsce. Wrocławianie narzucili trudne warunki, zdominowali końcówkę rundy i w pełni zasłużenie znajdują się na czele tabeli. Po ostatnich zwycięstwach zbliżyliśmy się do lidera, ale nie popadamy w samozachwyt. Musimy wygrać ostatnie trzy potyczki, ponieważ podopieczni Oresta Lenczyka mogą odnieść komplet zwycięstw w tych kolejkach – powiedział Skorża.
Trener warszawskiej drużyny na razie nie myśli o zbliżającym się wielkimi krokami meczu z PSV. – Dla nas zawsze najważniejsze jest najbliższe spotkanie, dlatego teraz skupiamy się tylko na Koronie. Wiem, że w środę gramy przeciwko PSV i nie codziennie możemy rywalizować z takim zespołem, ale o tej potyczce będziemy myśleli od niedzieli. Nie wszyscy są do mojej dyspozycji. Część zawodników odpocznie w sobotę, ponieważ ewentualny występ w Kielcach mógłby pogłębić ich kontuzje. Mimo tego, nadal mamy silną kadrę i jedziemy po wygraną – powiedział trener Legii.
Jeżeli chodzi o graczy kontuzjowanych, to nie wiadomo, czy z Koroną zagra Radović, którego szanse na występ Skorża ocenia na 40 procent.











