Do wielkich derbów Warszawy pozostało już niewiele czasu. Jaką taktykę na rywala zza miedzy przygotuje Maciej Skorża?
– Nie wykluczam zastosowania ofensywnego wariantu, chociaż nie musi to oznaczać gry dwoma napastnikami. Chcemy wygrać, a żeby to osiągnąć, musimy narzucić własny styl i strzelić o jednego gola więcej. Oczekuję kreatywności w ofensywie, bo skuteczność nie jest naszą mocną stroną – mówił szkoleniowiec warszawskiej Legii.

Pierwsze spotkanie pomiędzy obiema drużynami zakończyło się wysokim zwycięstwem „Czarnych Koszul”, jednak to zespół „Wojskowych” uplasował się na wyższym miejscu w tabeli na półmetku rozgrywek. Skorża uważa zatem, że niedzielna potyczka ma znacznie większy ciężar gatunkowy niż pierwsze spotkanie.
– Od pewnego czasu pracujemy nad strategią gry, a w najbliższym meczu mamy coś do udowodnienia. W pierwszym spotkaniu przy Konwiktorskiej wynik nie odzwierciedlał realnej różnicy między dwiema drużynami. Oczywiście, miło byłoby wysoko ograć Polonię, ale teraz stawka jest inna. W sierpniu otwieraliśmy sezon, natomiast w niedzielę porażka „Czarnych Koszul” praktycznie zamknie im drogę do europejskich pucharów. Ciężar gatunkowy tej potyczki jest znacznie większy – wypowiedział się Skorża.
Szkoleniowiec stołecznej drużyny pokusił się również o pochwałę swojego rywala, zauważając jednocześnie, że Polonia nie jest zespołem pozbawionym wad.
– Nasi rywale posiadają w kadrze ciekawych zawodników, szczególnie w drugiej linii, gdzie występuje Adrian Mierzejewski. Uwagi odnośnie do słabych stron drużyny z Konwiktorskiej zostawię dla siebie, zaś trenerowi Bosowi życzę wypełnienia kontraktu w Polsce – powiedział z przekąsem Skorża.











