Legia Warszawa wygrała na wyjeździe z Gaziantepsporem 1:0 w pierwszym meczu III rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej i jest w bardzo dobrej sytuacji przed pojedynkiem rewanżowym. Szkoleniowiec Legii, Maciej Skorża, uważa jednak, że to rywali zdominowali to spotkanie.

Trener warszawskiego zespołu cieszy się z wygranej na tym trudnym terenie, ale przestrzega przed skreślaniem rywala w rewanżu. Spotkanie przy Łazienkowskiej będzie według niego bardzo trudne. – Osiągnęliśmy cenny rezultat, ponieważ w poprzednim sezonie mało kto tutaj wygrał. Za nami trudny mecz. Gaziantepspor dominował i narzucił warunki gry. Rywale potwierdzili swoje atuty, m.in. szybkie rozgrywanie piłki. My blokowaliśmy ich akcje i wyprowadzaliśmy kontry. Nie zagraliśmy ładnie, ale taka była nasza taktyka. Liczyliśmy, że zagrożenie z naszej strony będzie większe. Szkoda, że na początku Michał Kucharczyk nie strzelił gola, ale nie wybrzydzam. Wywozimy wygraną, choć sprawa awansu jest nadal otwarta.
Teraz przed Legią ligowy mecz z Zagłębiem Lubin. Skorża nie miał zamiaru oszczędzać niektórych zawodników przed inauguracją T-Mobile Ekstraklasy. – Był to nasz pierwszy mecz. Zakładałem, że dłużej będziemy utrzymywali się przy piłce, lecz niestety ten element szwankował. Dużo piłek kierowaliśmy do Danijela Ljuboji, który potrafił poradzić sobie z rywalem, ale nie nadążali za nim pomocnicy. Cieszę się z organizacji gry oraz dobrej postawy Wojtka Skaby. Dzisiaj byliśmy drużyną, nikt nie tracił głowy nawet w trudnych momentach. Nie mogłem oszczędzać zawodników, ponieważ priorytetem było wywiezienie dobrego rezultatu. Jeżeli nawet powinie nam się noga w niedzielę, to przed nami jeszcze 29 kolejek ligowych, a w Lidze Europejskiej o wszystkim decydują dwa spotkania.











