Z beniaminka, który notorycznie w prosty sposób gubił punkty w końcówkach spotkań, Raków wyrósł na drużynę, która jest wymieniana w gronie pretendentów do zajęcia miejsca w czołówce ligi. Po rundzie jesiennej plasują się tuż za plecami Legii Warszawa. Dzieli ich tylko jeden punkt, a do rozegrania jest jeszcze runda wiosenna, w trakcie której wiele może się zdarzyć. Jeśli „Medaliki” utrzymają dyspozycję z pierwszej części sezonu, to wznowienie rozgrywek zapowiada się niezwykle interesująco.
Dla Rakowa 2021 rok to szczególny czas. W marcu przypada setna rocznica istnienia klubu. Pod Jasną Górą robią wszystko, aby w połowie maja mogły wystrzelić korki od szampanów. Już na stadionie w Częstochowie, jak dwa lata temu po awansie do ekstraklasy. Póki co wiele wskazuje na to, że tak może być.
Przygotowania do rundy
Formę przed powrotem do ligi częstochowianie szlifowali w tureckim Belek. W tym czasie do Polski zawitała sroga zima. Na dodatek Raków nie ma warunków do treningów z racji budowy, która trwa na Limanowskiego 83. Dla sprawdzenia dyspozycji rozegrali trzy sparingi z zagranicznymi drużynami. Przeciwnikami byli Zoria Ługańsk, FK Mariupol oraz Dynamo Moskwa. W pierwszych dwóch spotkaniach padł remis 2:2. Dynamo okazało się zbyt mocne i pokonało Raków 2:0. Wyniki nie oddają w pełni przebiegu spotkań. Gdyby większa skuteczność pod polem karnym przeciwnika oraz lepszy poziom sędziowania, to rezultaty mogłyby wyglądać okazalej. Ekipa trenera Papszuna rozegrała jeszcze wewnętrzny sparing w niepełnym wymiarze czasowym z Zagłębiem Lubin. Godzina gry przyniosła kolejny na tym zgrupowaniu remis – 2:2.
Przygotowania do rundy wiosennej w Turcji podsumował trener Marek Papszun. W rozmowie na oficjalnym kanale Rakowa szkoleniowiec nie krył zadowolenia z warunków panujących w Belek.
– Super obóz, pod kątem organizacji, przygotowania, pogody i przede wszystkim dostępności zawodników.
Na obozie w Belek pojawiło się dużo młodych. Wielu z nich nie otrzymuje możliwości na grę w pierwszej drużynie, ale za otrzymaną szansę odpłacili się dobrymi występami w sparingach. Oskar Krzyżak czy Michał Litwa nawet wpisywali się na listę strzelców, porządne zawody rozgrywał Piotr Owczarek. Pod okiem trenera bramkarzy Macieja Sikorskiego doskonalili się Kacper Trelowski i Jakub Mądrzyk. Ponadto do drużyny z Korony Kielce dołączył Iwo Kaczmarski. Wszyscy z wymienionych zawodników to chłopcy z roczników 2002, 2003, 2004. Odważnie zgłaszają swoją gotowość do dostania szansy w seniorskiej drużynie oraz w rozgrywkach PKO Ekstraklasy.












