Jak Korona może przystąpić do kolejnej rundy rozgrywek? Tak, jak zdążyła nas do tego przyzwyczaić. Z wielkimi niewiadomymi, ze średnimi wynikami w sparingach, a do tego z transferami nierzucającymi na kolana. W ekipie jak zawsze panuje jednak dobra atmosfera podgrzewana sporymi nadziejami na utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Przed startem sezonu Korona uznawana była za murowanego kandydata do spadku. Brak solidnych transferów, drenaż drużyny z najlepszych graczy, a do tego piętrzące się problemy finansowe. Marcin Brosz nie miał łatwo, jednak zespół zaliczył najlepszy start w lidze od lat, pokonując m.in. Jagiellonię czy Legię przy Łazienkowskiej. Po połowie rundy Koronę zaczęła jednak łapać zadyszka i ostatecznie po serii spotkań bez zwycięstwa klub z Kielecczyzny pierwszą część sezonu zakończył na jedenastej lokacie z tylko trzema „oczkami” przewagi nad miejscem spadkowym.
Opis przygotowań

Korona przygotowania do rundy wiosennej rozpoczęła na dobrą sprawę w listopadzie, kiedy jako pierwszy klub ekstraklasy podpisała kontrakt z nowym zawodnikiem, którym był Charlie Trafford. Innymi wzmocnieniami składu byli Dmitrij Wierchowcow, Łukasz Sekulski i Bartosz Rymianiak. Sporą stratą okazało się odejście Macieja Wilusza, który imponującą formą prezentowaną jesienią przekonał do siebie Jana Urbana. Stoper wrócił do Lecha Poznań.
Zespół Marcina Brosza pierwsze zgrupowanie tradycyjnie odbył w Kleszczowie, po czym udał się do cypryjskiego Agia Napa. Korona rozegrała pięć sparingów, z których jeden wygrała, dwa przegrała i dwa zremisowała. Przed „Żółto-czerwonymi” jeszcze finałowy mecz testowy z Podbeskidziem w Bielsku-Białej. Na pochwałę w okresie przygotowawczym zasłużyła sobie defensywa kielczan, która straciła tylko trzy gole. Gorzej jest z potencjałem ofensywnym Korony, ponieważ w czterech sparingach z rzędu zawodnicy ze świętokrzyskiego nie potrafili strzelić bramki.
Kluczowy transfer
Dmitrij Wierchowcow. Poszukiwania następcy Macieja Wilusza trwały niemal cały styczeń, jednak kiedy już ogłoszono nazwisko nowego stopera, nikt nie mógł mieć zarzutów w stosunku do Arkadiusza Bilskiego. Do dyspozycji Marcina Brosza udostępniono bowiem Dmitrija Wierchowcowa, który może pochwalić się świetnymi warunkami fizycznymi oraz 44 spotkaniami w reprezentacji Białorusi. 29-latek w ostatnich latach występował w lidze rosyjskiej z całkiem niezłym efektem i nie powinien odstawać poziomem od Wilusza drygującego jesienią blokiem defensywnym Korony. Do Kielc trafił także Łukasz Sekulski, którego zadaniem będzie rozwiązanie problemów ofensywnych Korony.












