Jeden z najbardziej kontrowersyjnych bramkarzy w historii niemieckiej piłki, Jens Lehmann, po swoim haniebnym zachowaniu podczas meczu Mainz z VfB Stuttgart, zyskał tytuł „antybohatera” swojego klubu.
W 89. minucie meczu, przy rezultacie 1:0 dla VfB, Lehmann bez żadnej przyczyny podszedł do napastnika drużyny przeciwnej, szturchnął go i nadepnął. Ujrzał za to czerwoną kartkę, a drużynie Mainz sędzia przyznał rzut karny, po którym padła wyrównująca bramka. Oprócz skandalicznego zachowania na boisku, 40-letni bramkarz nie grzeszył spokojem także po spotkaniu.
Najpierw Lehmann zaatakował operatora kamery. Później, stojąc przed stadionem z dwoma fanami, zabrał jednemu z nich okulary. Mimo próśb poszkodowanego, nie chciał oddać ich od razu. Wreszcie miał zamiar odłączyć się od reszty zespołu i wrócić do domu taksówką. Ponieważ żadnej nie znalazł, udał się z powrotem do klubowego autobusu. Kolejny raz zmienił jednak zdanie, ostatecznie wysiadł i udał się taksówką na lotnisko we Frankfurcie, skąd wrócił do domu.
Wcześniej klub nałożył na Lehmanna karę w wysokości 40 000 euro. Bramkarz skrytykował sposób pożegnania się zarządu z poprzednim szkoleniowcem „Die Schwaben”, Markusem Babbelem. Kary nie zaakceptował.
W kolejnym meczu ukaranego kartką Lehmanna zastąpi prawdopodobnie 21-letni Sven Ulreich.








