W meczu z FC St. Pauli Schalke Gelsenkirchen pewnie wygrało 2:0, jednak zwycięstwo Die Knappen na kilkadziesiąt sekund przed końcem regulaminowego czasu gry przyćmił skandal – jeden z asystentów sędziego został trafiony w głowę kubkiem po piwie.
Na boisku zdecydowanie przeważali goście z Gelsenkirchen – i tak w 26. minucie zasłużenie wyszli na prowadzenie po bramce Raula. Hiszpan strzelił gola głową po precyzyjnym dograniu Jeffersona Farfana. Druga i ostatnia bramka w spotkaniu padła w 66. minucie, kiedy to 18-letni Julian Draxler wykorzystał zamieszanie w szeregach obrony St. Pauli i trafił do siatki.
Dla hamburczyków porażka była bolesna jeszcze z innego powodu – w 68. minucie drugą żółtą kartkę otrzymał obrońca Jan-Philipp Kalla, a dokładnie 10 minut później czerwony kartonik ujrzał pomocnik Fin Bartels. Gospodarze musieli zatem mecz kończyć w dziewiątkę i nie byli w stanie odwrócić jego losów. Była to dla nich już szósta przegrana z rzędu, kolejny raz zagrali w słabym stylu, nie stwarzając w ogóle zagrożenia pod bramką Manuela Neuera. Natomiast Schalke wygrało pierwszy raz pod wodzą Ralfa Rangnicka i oddaliło się zdecydowanie od strefy spadkowej.
Spotkanie zakończyło się incydentem w 89. minucie – jeden z sędziów liniowych został trafiony przez któregoś z widzów kubkiem po piwie. Sędzia główny spotkania, Deniz Aytekin, zdecydował się po tym zajściu przedwcześnie zakończyć mecz.








