Tomas Sivok, obrońca reprezentacji Czech, przyznaje, że Portugalczycy zasłużenie awansowali do półfinału dzięki bramce jednego z dwóch najlepszych piłkarzy na świecie.
– Moje odczucia na pewno nie są przyjemne. Przegraliśmy, zostaliśmy wyeliminowani z turnieju. Obawiam się, iż musimy przyznać, że Portugalia była zdecydowanie lepsza w drugiej połowie. My więcej biegaliśmy bez piłki niż z nią. Portugalia rozegrała dobry mecz, była lepszym zespołem i zasłużyła na awans – rozpoczął Sivok.
– W pierwszej połowie całkiem dobrze radziliśmy sobie z ich atakiem, ale w drugiej zaczęliśmy tracić siły, a Ronaldo jest jednym z dwóch najlepszych zawodników na świecie, obok Messiego. Udowodnił to tym strzałem głową. To zawodnik, przeciwko któremu bardzo trudno się bronić, co dzisiaj po raz kolejny udowodnił – dodał.
Swoje trzy grosze na temat przegranego starcia dorzucił także pomocnik Czechów, Vladimir Darida, którego obecność w wyjściowej jedenastce mogła być zaskoczeniem. Darida zwracał uwagę na świetną atmosferę, jaka panowała na Stadionie Narodowym w Warszawie.
– Przykro mi, że nie udało nam się awansować. Przez większość czasu graliśmy bez piłki, więc byliśmy zmuszani do biegania. Być może zabrakło nam sił, ale Portugalia po prostu była lepsza z piłką, za którą my musieliśmy gonić. Atmosfera była wspaniała. Kibice bardzo nas wspierali i żałuję, że nie udało nam się przynajmniej zdobyć wyrównującego gola i doprowadzić do dogrywki.









