Zawodnik Manchesteru City, David Silva, zadeklarował w imieniu całego zespołu, że wszyscy zawodnicy wspierają swojego menedżera, Roberto Manciniego. Zdaniem wielu ekspertów z Wysp Brytyjskich pozycja Włocha jest w tej chwili zagrożona i nie jest pewne, czy poprowadzi drużynę w przyszłym sezonie.
Po tym jak były szkoleniowiec Interu Mediolan po raz kolejny nie wyszedł z fazy grupowej Ligi Mistrzów i zaprzepaścił szansę na obronę tytułu mistrzowskiego, presja wywierana na barkach 48-latka jest coraz większa. Jednakże Silva przypuszcza, że City pozostanie w dobrej dyspozycji, a Mancini powinien raczej zostać pochwalony za wykonanie swojej roboty, aniżeli skrytykowany.
– Nie wiem, dlaczego Mancini nie otrzymuje uznania, bo piłkarze cały czas liczą się z nim. Jesteśmy z nim razem, jesteśmy jako drużyna – mówi reprezentant Hiszpanii.

– Od nas Mancini ma pełne uznanie za to, co nam się udało osiągnąć do tej pory. Te sukcesy osiągnęliśmy razem. Każdy trener jest inny. Niektórzy krytykują swoich piłkarzy publicznie, a inni robią to wewnątrz klubu. Jeżeli jest się skoncentrowanym na futbolu, wtedy żadna sprawa nie będzie źle oddziaływać na drużynę.
27-letni ofensywny pomocnik wypowiedział się także o duchu jego drużyny oraz o losach klubu z Etihad Stadium w perspektywie następnych lat.
– Nasz team nadal jest budowany i dzięki temu będziemy bogatsi od kilka tytułów. Nie przejmujemy się tym, co gadają o nas ludzie. Każdego sezonu nasz duch zespołu jest lepszy. Każdego dnia jest lepiej i mamy nadzieję, że to nasz pomoże osiągać wielkie sukcesy. Trzy lata temu nie zakwalifikowaliśmy się do Ligi Mistrzów, a jeśli już się do niej dostaliśmy, to przyszło nam rywalizować w trudnych grupach. Następnym razem musimy się poprawić w tych rozgrywkach i zrobimy to.











