Podczas bieżącego okienka transferowego do Manchesteru City dołączył David Silva. Kiedy wszechobecne jest stwierdzenie, że zawodnika skusiła wysoka pensja, okazuje się, że do transferu namówił go jego rodak, Javier Garrido.
Triumfator tegorocznego mundialu do Manchesteru City przeszedł za kwotę oscylującą wokół 24 milionów funtów. Działacze „The Citizens” do porozumienia z zawodnikiem doszli jeszcze w trakcie mistrzostw świata. Po wielu latach spędzonych w Walencji, wychowanek klubu w końcu opuścił drużynę „Nietoperzy”.
Wśród „Obywateli” znajduje się dobry znajomy Silvy, Javier Garrido, który miał duży wpływ na decyzję pomocnika: – Graliśmy razem w Hiszpanii U-21, więc utrzymujemy ze sobą dobre relacje. Dzwoniłem do Javiego i wypytałem go o City, a także życie w Manchesterze – wyznał Silva.
– Czekam już na początek sezonu w nowej drużynie. Jestem tym podekscytowany. Będę szczęśliwy, jeżeli na koniec uda nam się zakwalifikować do Ligi Mistrzów albo wygramy jakieś trofeum. Roberto Mancini i Gary Cook [dyrektor wykonawczy – dop. red.] powiedzieli mi, że budujemy bardzo dobry zespół z najlepszych zawodników na świecie. Zamierzamy walczyć o trofea. Moim pierwszym celem jest wkomponowanie się w drużynę, a potem walka w lidze i innych rozgrywkach.
W minionym sezonie Manchester City zajął piąte miejsce w lidze i w nadchodzących rozgrywkach będzie się zmagał w Lidze Europejskiej. Tego lata skład „The Citizens” wzmocnili już Jerome Boateng, Yaya Toure i właśnie David Silva.










