FA postanowiła ukarać Alana Pardewa, który uderzył „z główki” jednego z piłkarzy Hull City, wykonującego wrzut z autu. Pierwsze zareagowało Newcastle City, które nakazało szkoleniowcowi zapłacić. Swoją karę dodała również federacja.
Pardew od zawsze był porywczy, jednak tym razem zdecydowanie przesadził. W sobotnim spotkaniu Newcastle United – Hull City szkoleniowiec przeszkodził Davidowi Meylerowi w wykonaniu wrzutu z autu, uderzając go „z główki”. Po chwili arbiter spotkania postanowił wyrzucić trenera z placu gry. Na konferencji prasowej Alan przeprosił gracza „Tygrysów” – To dla mnie ostrzeżenie, żeby siedzieć na ławce i nie wtrącać się w to, co się dzieje na boisku. Moje zachowanie było karygodne.
Grubo mylili się ci, którzy myśleli, że 100 tysięcy funtów kary nałożonej przez jego pracodawcę to koniec kłopotów nadpobudliwego trenera. Pardew będzie musiał zapłacić kolejne 60 tysięcy, a do tego został zawieszony na siedem spotkań.










