Boxing Day to w Anglii zawsze bardzo ciekawy dzień dla fanów piłki nożnej. Rozgrywana jest bowiem następna kolejka jednej z najlepszych lig świata – Premier League. Na Villa Park, gdzie gospodarzem jest Aston Villa, przyjechał Tottenham Andre Villasa-Boasa. „Koguty” pokonały podopiecznych Paula Lamberta 4:0 po bramce Jermaina Defoe oraz hat-tricku Garetha Bale’a.
Już od pierwszych minut odważniej zaatakowali piłkarze z White Hart Lane, tymczasem gospodarze czekali na drobny błąd rywala, aby wyprowadzić dobrą, szybką kontrę. Z minuty na minutę Tottenham stwarzał sobie coraz więcej sytuacji podbramkowych. Szczęścia próbowali Bale oraz Lennon, jednak bez większych korzyści. Wśród zawodników Paula Lamberta mnożyła się niedokładność i spora nerwowość, być może było to spowodowane ostatnim meczem z Chelsea, który przegrali aż 0:8. W 22. minucie spotkania dobrym strzałem popisał się Lennon, ale obrońca gospodarzy wybił piłkę na rzut rożny. Dosłownie parę sekund później Defoe znalazł się w sytuacji sam na sam, Anglik z dość ostrego kąta trafił jednak w Brada Guzana. Z drugiej strony boiska ciągle bezrobotny był golkiper „Kogutów”, Hugo Lloris. Dopiero w trzecim kwadransie gry gospodarze oddali swój pierwszy strzał.

W 32. minucie spotkanie z rzutu rożnego dośrodkowywał Bale, strzał zdołał oddać Emmanuel Adebayor, ale bez większych korzyści dla ekipy Andre Villasa-Boasa. Chwilę później ponownie strzelał Adebayor, tym razem kapitalną interwencją popisał się bramkarz gospodarzy. Piłkarze Paula Lamberta szybko wznowili grę i wyprowadzili dobry kontratak, który mógł zakończyć się pierwszym golem, niestety strzał Benteke przeleciał ponad bramką Tottenhamu. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy goście po raz kolejny mieli okazję z rzutu rożnego. Warto również dodać, że piłkarze z White Hart Lane przez 40 minut aż 12 razy wznawiali grę z narożnika boiska. Najlepszym zawodnikiem Aston Villi był Brad Guzan, niejednokrotnie ratował bowiem swój zespół przed stratą bramki. Goście swojej dużej przewagi nie mogli jednak przypieczętować golem, dlatego do końca pierwszej połowy utrzymał się bezbramkowy remis.
Paul Lambert wraz z rozpoczęciem drugiej części gry przeprowadził pierwszą zmianę. Ku zdziwieniu piłkarzy Tottenhamu, gospodarze ruszyli agresywniej do ataku i już w pierwszych sekundach wypracowali dobrą sytuację podbramkową. Niestety, dokładność zawodników z Villa Park nie uległa gwałtownej poprawie. Chwilę później swoją okazję miał napastników „Kogutów”, Defoe, ale po raz kolejny strzał reprezentanta synów Albionu był niecelny. W 55. minucie spotkania świetnie uderzał Benteke, tym razem interweniował Hugo Lloris. Gospodarze z minuty na minutę przeprowadzali coraz śmielsze ataki, jednak to oznaczało odkrycie się w szeregach obronnych. Tymczasem „Koguty” zaczęły w końcu piać i zdobyły dwie szybkie bramki. Pierwszą strzelił Defoe, natomiast drugi gol padł po uderzeniu Garetha Bale’a. Zarówno w poprzednim spotkaniu Aston Villi, jak i w tym najlepszym zawodnikiem był Brad Guzan. Mimo aż tylu straconych bramek golkiper gospodarzy wybronił wszystkie możliwe strzały rywali. W 73. minucie spotkania było już po meczu. W sytuacji sam na sam – po świetnym podaniu Lennona – znalazł się Gareth Bale i silnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy.











