Shinnosuke Fukuda dołącza do Legii Warszawa z Kyoto Sanga, klubu J1 League, na zasadzie wypożyczenia. Legioniści mają opcję wykupu gracza.
Rok temu z Legii Warszawa odszedł pierwszy Japończyk, który miał okazję przywdziewać barwy „Wojskowych” – Ryoya Morishita. Spędził w Polsce zaledwie pół roku, odszedł do Anglii. Dziś gra w drugoligowym Blackburn Rovers. Jednak ten czas w zupełności wystarczył, by przetrzeć szlaki dla kolejnych japońskich piłkarzy.
Hokkaido
Pochodzi z Urakawy w prefekturze Hokkaido. Szkolił się w tamtejszym Hokkaido Consadole Sapporo, reprezentując barwy flagowej akademii na wszystkich szczeblach młodzieżowych. W lutym 2018 roku został kapitanem drużyny do lat 18. – Chcemy pobić zeszłoroczny wynik i jako cała drużyna wywalczyć w tym roku upragniony awans do Premier League – pisał krótko po otrzymaniu opaski. Cel miał ambitny – zagrać w najwyższej ogólnokrajowej lidze U-18 w Japonii. Miesiąc później, w marcu, został oficjalnie zarejestrowany przez J-League jako młodzieżowiec zgłoszony do pierwszej drużyny. Nosił wówczas na koszulce numer „43”.
Jego następnym krokiem w karierze było Meiji University, posiadające jedną z najsilniejszych drużyn uniwersyteckich w kraju. Uniwersytet wyszkolił m.in. Yuto Nagatomo, wieloletniego zawodnika Interu Mediolan czy też Seia Muroyę, który ma za sobą pięciosezonowy pobyt w niemieckim Hannoverze. – Chcę wygryźć starszych kolegów i grać w pierwszym zespole uczelni – z takim celem Fukuda przyszedł do drużyny. Rzeczywistość jednak szybko zweryfikowała jego plany. – Kiedy Fukuda rozpoczynał naukę jako student pierwszego roku, pewne miejsce na pozycji prawego obrońcy miał Hotaka Nakamura (obecnie Machida Zelvia). W hierarchii zespołu wyżej stali też starsi studenci – dwa lata starszy Keigo Tsunemoto (obecnie FC Basel) oraz rok starszy Shuto Okaniwa (obecnie Iwaki FC). Z powodu tak ogromnej konkurencji Fukuda aż do trzeciego roku studiów wyszedł w podstawowym składzie w meczach ligowych zaledwie pięć razy i musiał godzić się z rolą rezerwowego – czytamy na japońskim portalu „4years”, specjalizującym się w futbolu akademickim.
Meiji University
– Na początku myślałem, że z każdym kolejnym rokiem studiów automatycznie będę grał więcej. Szybko jednak zrozumiałem, że na moim roku zawsze pojawiał się jakiś wybitny zawodnik – mówił Shinnosuke. – W porównaniu do moich poprzedników, w każdym aspekcie gry byłem zaledwie przeciętny. Postanowiłem więc podnieść te wszystkie umiejętności do poziomu, który pozwoli mi im dorównać. Istniało ryzyko, że stanę się zawodnikiem nijakim, do wszystkiego i do niczego. Ale to właśnie ciągłe wzorowanie się na najlepszych pozwoliło mi wykonać tak gigantyczny krok naprzód.
To właśnie dzięki dążeniu do wszechstronności Fukuda w czwartym roku przejął numer „2” i stał się podstawowym zawodnikiem zespołu. Trener Daisuke Kurita określił to słowami: – Jego krzywa rozwoju wystrzeliła gwałtownie w górę. – W drugiej połowie sezonu 2022 wyrósł na najlepszego bocznego obrońcę w całej lidze uniwersyteckiej. W październiku ogłoszono, że trafi do klubu J1 League, Kyoto Sanga, a na koniec ostatniej kampanii w Meiji otrzymał nagrodę dla MVP ligi.











