Serge Gnabry jest obecnie po Robercie Lewandowskim jednym z tych zawodników w Bayernie Monachium, na których klub liczy najbardziej. Historia piłkarza pokazuje, że zawsze można zacząć wszystko od nowa, nawet jeśli początki nie należą do najlepszych. Obecnie Gnabry zachwyca już nie tylko w Bundeslidze, ale w całej Europie. Dzięki niemu już niedługo może minąć pustka w sercach kibiców „Bawarczyków” po stracie Francka Ribery’ego i Arjena Robbena.
Obecnie Serge Gnabry jest jednym z najważniejszych piłkarzy Bayernu Monachium. Dodatkowo jego pozycja w reprezentacji Niemiec także rośnie i zaczyna się on stawać ważnym ogniwem w kadrze. Jego kariera wreszcie nabrała rozpędu, choć trzeba przypomnieć, jak to wszystko się zaczęło i gdzie rozpoczęła się przygoda 24-latka.
Trudne początki
Swoją jurorską karierę rozpoczynał w Stuttgarcie, w klubie, który znany był z tego, że daje dobre warunki do rozwoju dla młodych piłkarzy. Niemiec od najmłodszych lat uprawiał sport, wybitny był nie tylko w piłce, ale i lekkoatletyce. Ostatecznie wybrał dyscyplinę, którą uprawiał również jego ojciec. Na talencie Gnabry’ego poznali się skauci Arsenalu. Serge zdecydował się szybko, jak sam mówił, decyzję o przenosinach podjął w dziesięć minut. Nie tak chyba wyobrażał sobie jednak pobyt w klubie z Londynu, spędził tam pięć lat, cztery w seniorskiej drużynie. Przez ten okres miał jedną długotrwałą kontuzję, później został wypożyczony do West Bromwich, gdzie rozegrał łącznie tylko dwanaście minut.
– Serge przybył tutaj, by grać, ale dla mnie w tym momencie nie jest na takim poziomie, żeby wychodzić w pierwszym składzie. Pochodzi z piłkarskiej akademii i nie miał wielu okazji do spróbowania ligowej piłki. Czy akademia naprawdę przygotowuje młodych adeptów do tych rozgrywek? Mówimy dziś o poziomie Premier League – tak mówił wówczas ówczesny trener West Bromwich Albion.
Nowy start
W 2016 roku Serge Gnabry pojechał na igrzyska olimpijskie, gdzie zachwycił dosłownie wszystkich. Zdobył koronę króla strzelców z sześcioma trafieniami, a z Brazylii przywiózł także srebrny medal. Niemcy przegrali tylko z gospodarzami w wielkim finale, ale dopiero po rzutach karnych. Młody Niemiec był chwalony przez największe piłkarskie media, ale i swoich kolegów z drużyny i legendy niemieckiej piłki.
Pokazał wszystkim, co potrafi. Jestem wkurzony, że nie wykazali się wystarczającą wiarą. Teraz mogliście zobaczyć, jak ważnym jest graczem i na jakim poziomie potrafi grać. Horst Hrubesch, były niemiecki piłkarz
Po igrzyskach ówczesny 21-latek musiał zdecydować się na kolejny krok w swojej karierze. Odrzucił nowy kontrakt, który proponował mu Arsenal, i dołączył do Werderu Brema za kwotę 5 milionów euro. W Niemczech znowu rozkwitł i szybko wywalczył sobie pierwszy skład. Już w pierwszej części sezonu do bramki rywali trafił aż dziesięć razy. Ta forma nie została przeoczona przez Joachima Löwa. Serge Gnabry został przez niego powołany do reprezentacji, gdzie zaliczył debiut marzeń – hattrick w wygranym meczu z San Marino 8:0.













