Werder Brema, jeden z faworytów do wygrania Pucharu Niemiec, został sensacyjnie wyeliminowany przez zespół Preussen Muenster. Hat trickiem popisał się Amerykanin Matt Taylor.
Mecz był niezwykle wyrównany, co było sporą niespodzianką, ale nikt nie spodziewał się, że po końcowym gwizdku to zawodnicy z Bremy będą schodzić z opuszczonymi głowami.
Bohaterem spotkania został niewątpliwie Matt Taylor, 30-letni Amerykanin, który praktycznie w pojedynkę rozstrzelał Werder. Jego dwie bramki najpierw dały remis, a potem było jeszcze lepiej. W dogrywce zdobył kolejnego gola, dołożył jeszcze asystę i ostateczny wymiar kary wyniósł 4:2.
Taylor jest w środowisku piłkarskim postacią raczej anonimową. Zanim znalazł zatrudnienie w niższych ligach niemieckich, grał głównie w lidze MLS, ale nie zrobił tam furory. Czyżby teraz światowi potentaci mieli zacząć walkę o jego podpis?










