Stanislav Levy na brak problemów w ostatnim czasie nie może narzekać. Jego Śląsk Wrocław słabo spisuje się w lidze, przez co zajmuje obecnie dopiero 10. miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy, a na dodatek teraz traci swojego lidera, Sebastiana Milę, na około trzy tygodnie w wyniku uszkodzenia więzadła pobocznego w kolanie.

Jaką rolę odgrywa Sebastian Mila w Śląsku Wrocław, każdy wie. Jest liderem drużyny i jego nieobecność w składzie to prawdziwa tragedia dla klubu z Dolnego Śląska. Jest głównym reżyserem gry i na pewno zabraknie go w kilku najbliższych meczach.
– Sebastian Mila ma uszkodzone więzadło poboczne. Prognozowana przerwa w treningach to 3 tygodnie – poinformował rzecznik prasowy Śląska Wrocław, Michał Mazur.
Śląsk w najbliższym meczu w niedzielę podejmie na Stadionie Miejskim we Wrocławiu Zawiszę Bydgoszcz.











