Po 90 minutach w meczu o Superpuchar Niemiec między Schalke Gelsenkirchen a Borussią Dortmund wciąż nie padły bramki. O zwycięstwie zadecydowały rzuty karne – choć w meczu lepiej prezentowała się Borussia Dortmund, to zdobywcy Pucharu Niemiec, Schalke Gelsenkirchen, pokonali ją 4:3.
Zanim spotkanie na dobre się rozpoczęło, piłkarze minutą ciszy uczcili pamięć ofiar ostatniej tragedii z Oslo. Już od pierwszego gwizdka sędziego atakowali zawodnicy Borussii, jednak dobrą okazję zmarnował Shinji Kagawa. Po pięciu minutach rzut rożny wywalczył Mario Götze, a po strzale Sebastiana Kehla głową piłka trafiła w słupek. Piłkarze Schalke starali się kontratakować, nie byli jednak w stanie dobrze wykończyć akcji. Kilka kolejnych minut obie drużyny spędziły na bezskutecznych próbach przedarcia się pod bramkę rywala, dopóki w 15. minucie Kevin Grosskreutz nie sfaulował przeciwnika obok pola karnego. Rzut wolny Christiana Fuchsa zablokował Robert Lewandowski, ale po następującym rzucie rożnym świetną okazję miał Benedikt Höwedes. Jego strzał głową przeszedł tuż ponad poprzeczką.

Po 22 minutach spotkania z kolejnym, dobrze zorganizowanym atakiem ruszyła Borussia, ale po dośrodkowaniu Łukasza Piszczka prosto w bramkarza Schalke trafił Grosskreutz. Po kolejnej akcji mistrzów Niemiec obok bramki strzelał Chris Löwe. Następna akcja dortmundczyków wywołała zamieszanie w polu karnym Schalke, ale defensorom z Gelsenkirchen ostatecznie udało się wybić piłkę. Borussia miała widoczną przewagę, jednak nie potrafiła jej wykorzystać. „Die Königsblauen” wyczekiwali szansy na kontratak, ale nie byli w stanie ograć obrony rywali. Tuż przed przerwą świetną okazję miał nieupilnowany Robert Lewandowski, jego strzał poza linię końcową wybił jednak Ralf Fährmann. Pierwsza połowa zakończyła się więc bezbramkowym remisem.
Drugą część spotkania rozpoczęła kolejna świetna akcja Borussii – strzał Roberta Lewandowskiego przeszedł tuż obok bramki. Przez następne minuty próżno było jednak wyczekiwać groźnych sytuacji – piłkarze obu drużyn nie potrafili przedrzeć się ze składną akcją w pole karne rywala, ich grę zdominowały niecelne podania i strzały z dystansu. W 57. minucie, po rzucie rożnym Schalke, szybki kontratak wyprowadzili piłkarze „BVB”, ale nie wykorzystali przewagi liczebnej i rywale zdołali wybić piłkę. Bardzo dobrze spisywał się nowy numer jeden w bramce Schalke, Ralf Fährmann, natomiast podopieczni Jürgena Kloppa pozwalali sobie na coraz więcej niedokładnych dograń.
Po 70 minutach gry pierwszą w drugiej połowie dobrą okazję dla Schalke wypracował Lewis Holtby, ale mimo pokonania kilku rywali, nie zdołał oddać strzału. Po chwili kolejny strzał na bramkę Borussii oddał Jan Moravek, ale świetnie stopą obronił Weidenfeller. W tej fazie spotkania trener Klopp postanowił dokonać zmian w składzie i w miejsce Kehla, Götze oraz Löwe wprowadził na boisko kolejno Bendera, Perisicia i Leitnera. Dziesięć minut przed końcem spotkania rzut wolny tuż przed polem karnym rywala sprytnie wywalczył Robert Lewandowski, ale Borussia kolejny raz nie wykorzystała szansy. W 85. minucie, po ostrym faulu na Gündoganie, żółtą kartkę zobaczył Alexander Baumjohann, który po chwili został zmieniony przez Brazylijczyka Edu. Atakowała nadal Borussia, a 18-letni Moritz Leitner strzelił ponad bramką. Po wznowieniu gry przez bramkarza Schalke, sędzia zakończył spotkanie, o zdobyciu trofeum zadecydowały więc rzuty karne.








