Schalke wygrywa grupę B!


Benfica przegrała na własnym boisku z Schalke, a Lyon w ostatniej chwili uratował remis w meczu z Hapoelem. Tak wyglądały ostatnie wyniki w grupie B. Ostatecznie do dalszych rozgrywek zakwalifikowały się zespoły Schalke i Olympique Lyon.


Udostępnij na Udostępnij na

Benfica – Schalke

Pewne awansu Schalke od początku spotkania grało bardzo spokojnie. Inicjatywa zdecydowanie należała do piłkarzy gospodarzy. Kilkakrotnie gościli oni pod bramką Neuera, ale nie potrafili umieścić piłki w siatce. W pierwszym kwadransie spotkania chyba najlepszą okazję zmarnował Oscar Cardozo, który z około trzynastu metrów posłał futbolówkę nad bramką.

Niespodziewanie na prowadzenie wyszli jednak piłkarze Schalke. Bramkę po fantastycznym odegraniu klatką piersiową Raula zdobył Jurado, który nie dał szans Roberto. Po tej bramce wszystko wróciło do normy, czyli znów Benfica częściej atakowała, ale tak jak wcześniej nic z tego nie wynikało. Do przerwy na tablicy wyników widniało więc 0:1.

Goście wyszli na drugą połowę mocno zmotywowani i widać było, że mają zamiar strzelić drugą bramkę i przypieczętować w ten sposób swój awans do następnej rundy. Już dwie minuty po wznowieniu gry w dobrej okazji znalazł się Rakitić, ale lepszy okazał się bramkarz gospodarzy.

Później spotkanie nieco się zaostrzyło, gra toczyła się w środku pola. Dobrą okazję do wyrównania zmarnował w 66. minucie Cardozo i to by było na tyle, jeśli chodzi o dogodne sytuacje w pierwszych dwóch kwadransach drugiej połowy.

W 80. minucie podopieczni Feliksa Magatha uderzyli jeszcze raz. Tym razem skutecznie. Po nieudanej pułapce ofsajdowej piłka trafiła do Howedesa, a ten bez problemu umieścił ją w siatce.

Benfica odpowiedziała bramką Luisao, ale na nic więcej nie było stać gospodarzy i Schalke zasłużenie wygrało 2:1.

Lyon – Hapoel

W tym spotkaniu faworyt mógł być tylko jeden, Olympique Lyon. Goście z odległego Tel-Awiwu nie zamierzali jednak poddać się bez walki w swoim ostatnim spotkaniu w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Obie drużyny w pierwszej połowie stworzyły sobie po dwie stuprocentowe okazje.

Najpierw zaatakowali gospodarze. W dwudziestej minucie spotkania, po składnej zespołowej akcji, na bramkę uderzał Gomis, ale na posterunku był Enyeama. Chwilę później odpowiedzieli goście. Fatalny błąd w obronie OL i w czystej pozycji strzeleckiej znalazł się Tamuz, ale uderzył prosto w bramkarza gospodarzy.

Pięć minut później ponownie gorąco było pod bramką Hapoelu. Z piętnastu metrów uderzał Makoun, ale znów górą był Enyeama. Najlepszą okazję w całej pierwszej odsłonie zmarnował Sahar. Zawodnik drużyny z Izraela nie spodziewał się chyba, że sędzia nie dopatrzy się spalonego i w sytuacji sam na sam strzelił prosto w Llorisa. Mimo kilku dogodnych okazji z jednej i drugiej strony, do przerwy nie padły żadne bramki.

Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. Dobrym dośrodkowaniem z rzutu rożnego popisał się Pjanić , piłka trafiła do dobrze ustawionego Makouna, ale fantastyczną interwencją popisał się Enyeama.

Bramka dla OL wisiała w powietrzu i w końcu piłkarze z Francji dopięli swego. W 62. minucie po dość przypadkowej akcji piłkę w siatce umieścił Lisandro Lopez. Radość kibiców Lyonu nie trwała jednak długo, bo już minutę później było po jeden, a szczęśliwym strzelcem był Sahar.

To, co wydawało się niemożliwe, stało się faktem w 69. minucie. Hapoel objął prowadzenie, a konkurs na najpiękniejszą bramkę kolejki na swoją korzyść rozstrzygnął Zahavi, który fantastycznym uderzeniem z przewrotki pokonał Llorisa.

Od tego momentu Lyon rozpaczliwie rzucił się do ataku. Ten napór przyniósł skutek w 88. minucie, kiedy piłkę do siatki płaskim strzałem skierował Lacazette. To była ostatnia bramka w tym spotkaniu i mecz zakończył się wynikiem 2:2.

Komentarze
~Marcin77 (gość) - 15 lat temu

RAUL GONZALES BLANCO-za wieloletnią grę w REALU
MADRYT,wciąż mam ogromny sentyment do tego
zawodnika...8)

Najnowsze