Bez wątpienia najciekawiej zapowiadającym się meczem 26. kolejki Bundesligi jest piątkowe starcie Schalke Gelsenkirchen – VfB Stuttgart. Gospodarze mają szansę awansu na sam szczyt ligowej tabeli po końcowym gwizdku tego spotkania. Taki stan może utrzymać się nawet po zakończeniu całej kolejki. Do tego potrzebna byłaby jednak sensacyjna porażka Bayernu Monachium z 17. w ligowej tabeli Freiburgiem. To spotkanie rozpocznie się w sobotę o 18:30. Na zakończenie odbędzie się mecz dwóch czołowych drużyn. Trzeci Bayer Leverkusen podejmie u siebie czwarty Hamburger SV.
Schalke Gelsenkirchen – VfB Stuttgart
Faworytem meczu na Veltins Arena są gospodarze. Drużyna wicelidera Bundesligi cały czas ma szanse na mistrzostwo Niemiec. Do pierwszego Bayernu traci tylko dwa punkty. W ostatniej kolejce zespół z Gelsenkirchen efektownie, bo w stosunku 4:1 pokonał Eintracht Frankfurt. Tym samym wyprzedził Bayer Leverkusen, który w ostatnim meczu niespodziewanie uległ Norymberdze. Mimo dobrej formy gospodarzy mecz ten nie będzie dla nich spacerkiem. Drużyna ze Stuttgartu prezentuje w ostatnim czasie równie dobrą dyspozycję. Zespół nie przegrał już od czterech meczów, remisując ostatnie spotkanie z Werderem Brema 2:2. Szczególnie cenny wynik to remis z wielką Barceloną 1:1 na własnym boisku w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W piątkowym spotkaniu wystąpi z pewnością Kevin Kuranyi, były napastnik… VfB Stuttgart. Piłkarz ma na koncie 12 goli, o jeden mniej niż pierwszy w klasyfikacji strzelców Stefan Kiessling.
Bayern Monachium – SC Freiburg
W tym meczu faworyt może być tylko jeden. Oczywiście mowa o drużynie Bayernu. Jest to lider Bundesligi, który w obecnych rozgrywkach zgromadził 53 punkty, ustalając różnicę bramek 30 na plusie. Bawarczycy odnoszą sukcesy również w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. We wtorek zapewnili sobie bowiem awans do ćwierćfinału elitarnych rozgrywek, pokonując w dwumeczu Fiorentinę. Nie był to jednak łatwy rywal dla Niemców, którzy – aby przejść Włochów – musieli się sporo namęczyć. W tym zapewne swoją szansę upatruje SC Freiburg.
– Być może wydarzy się niespodzianka, jeśli Bayern będzie miał gorszy dzień – marzy kapitan gości Heiko Butscher. Drużyna z Freiburga zgromadziła w obecnym sezonie 20 punktów. Ciekawe, czy w tym meczu zagra nowa gwiazdka monachijczyków 17-letni, boczny obrońca – David Alaba.
Bayer Leverkusen – Hamburger SV
Mecz kończący ligową kolejkę. Będzie to starcie trzeciej obecnie drużyny z czwartą. Mimo iż to gospodarze są siedem punktów przed HSV, nie oznacza to, że pewnie zwyciężą w tej potyczce. Możliwe, iż drużyna Bayeru przechodzi kryzys, który rozpoczął się w poprzednim przegranym meczu z Norymbergą. Trener Leverkusen, Jupp Heynckes, liczy, że był to jedynie zimny prysznic w odpowiednim czasie. Najlepszy strzelec Bundesligi, Stefan Kiessling, motywuje natomiast drużynę, radząc, by każdy mecz traktowała jako decydujący. Dodatkowym problemem może być zmęczenie, związane z występem Bayeru w Lidze Europejskiej przeciwko Anderlechtowi. W Hamburgu wszyscy liczą natomiast na występ od pierwszych minut gwiazdy drużyny, Ruuda van Nistelrooya.








