W ostatnim sobotnim meczu 9. kolejki Bundesligi Schalke Gelsenkirchen uległo u siebie z 1. FC Kaiserslautern 1:2. Sędzia pokazał aż dwie czerwone i sześć żółtych kartek.
Od początku lepsze wrażenie sprawiali gospodarze. Podopieczni Huuba Stevensa zdecydowanie przeważali w posiadaniu piłki, wygrywali też większość pojedynków. Pierwsze sytuacje udało się wypracować jednak piłkarzom 1. FC Kaiserslautern. W 9. minucie najpierw zbyt długo ze strzałem zwlekał Itay Shechter, później z Ralfem Fährmannem przegrał Dorge Kouemaha. Dziesięć minut później niezłą okazję po drugiej stronie boiska miał Klaas-Jan Huntelaar, który starł się z bramkarzem, jednak zamiast domagać się rzutu karnego, grał dalej i ostatecznie spudłował. Po drugiej stronie boiska działo się znacznie więcej – w 30. minucie Shechter dograł w tempo do Kouemahy, a w polu karnym napastnika przewrócił Ralf Fährmann. Sędzia podyktował rzut karny, a golkiperowi pokazał czerwoną kartkę. Na boisko wszedł więc debiutujący w Bundeslidze Lars Unnerstall, który zmienił Juliana Draxlera, i od razu został pokonany – przy strzale z „jedenastki” Christiana Tifferta nie miał żadnych szans. Zdenerwowani piłkarze Schalke zaatakowali, i już po dwóch minutach mieli świetną szansę na wyrównanie – zmarnował ją jednak Jose Jurado. Po drugiej stronie boiska jeszcze przed przerwą okazje mieli Kouemaha, Sahan i Kirch, ale żadnemu z nich nie udało się pokonać Unnerstalla.
Po przerwie znowu zaatakowali gospodarze. Jermaine Jones, który wszedł za Lewisa Holtby’ego, miał świetną okazję na pokonanie Kevina Trappa, jednak jego świetny strzał z dystansu nie wpadł do bramki. Gol wyrównujący padł dopiero z rzutu karnego, który sędzia podyktował za faul Francisco Rodneia na Jose Jurado. Zawodnik Kaiserslautern pociągnął przeciwnika za koszulkę i przewrócił go, za co również zobaczył czerwoną kartkę. Następującą „jedenastkę” wykorzystał Klaas-Jan Huntelaar. Mecz znowu zrobił się otwarty, a piłkarze podchodzili do niego coraz bardziej emocjonalnie. Górą znowu byli jednak piłkarze Kaiserslautern – w 72. minucie po dośrodkowaniu Pierre’a De Wita piłkę głową uderzył Kouemaha, trafiając tym samym do bramki. Schalke znowu próbowało odpowiedzieć, ale kolejne szanse pozostały niewykorzystane. W doliczonym czasie gry okazję na wyrównanie miał jeszcze Raul, jednak nie zdołał wykorzystać błędu Sahana i przegrał pojedynek z Trappem.








