Ricky Sbragia dał jasno do zrozumienia, że gracze Sunderlandu mocno go zawiedli. Popularne „Czarne Koty” przegrały z Evertonem aż 0:3, a szkocki szkoleniowiec nie pozostawił na swoich podopiecznych suchej nitki.
Sbragia zarzucił swoim graczom przede wszystkim brak zaangażowania i woli walki. Już po półgodzinie gry „Czarne Koty” przegrywały na Goodison Park 0:2. Obydwie bramki zdobył Mikel Arteta.
Piłkarze Sunderlandu nie zmniejszyli jednak strat i do przerwy wynik nie uległ zmianie. Na osiem minut przed końcem meczu wynik ustalił Dan Gosling i goście wyjechali z Liverpoolu z bagażem trzech bramek.
52-letni szkoleniowiec uważa, że co najmniej dwie bramki padły po błędach, przed którymi przestrzegał swoich graczy. To tylko spotęgowało jego zły nastrój i dla odmiany… pochwalił piłkarzy Evertonu.
– Oni byli dzisiaj po prostu świetni. Niestety nie dorównaliśmy do ich poziomu – powiedział Sbragia.
Następca Roya Keane’a z niecierpliwością czeka na zimowe okienko transferowe. Chce wzmocnić drużynę w kilku formacjach, m.in. w ataku. Okazuje się bowiem, że sam Dijbril Cisse „Czarnych Kotów” nie zbawi. Być może na Stadium of Light powróci wypożyczony do Cardiff Micheal Chopra.










