Mallorca nie wykorzystała słabszej formy wszystkich klubów z dolnej części ligowej tabeli. Lepiej zachowała się Saragossa, która wydostała się ze strefy spadkowej. Po drugiej stronie tabeli Sevilla zwietrzyła szansę na grę w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów i wszyscy będą teraz baczniej obserwować to, co dzieje się w górnej części tabeli.
Tylko punkt Mallorki
W samo południe na Majorce doszło do spotkania pomiędzy gospodarzami i przyjezdnymi z Levante. Mallorca przed tą kolejką zajmowała ostatnie miejsce, ale miała szansę na to, by znacznie zwiększyć swoje szanse na utrzymanie, gdyż Deportivo i Celta nie wygrały swoich meczów, a rywal drużyny z Iberostar, Levante, nie zdobył punktu od czterech spotkań. Mecz zakończył się remisem, a do siatki trafiali Hemed i Acquafresca. Więcej o spotkaniu znajdziecie pod tym adresem.
Saragossa bliżej utrzymania
Problemy wszystkich drużyn w dole tabeli wykorzystała Saragossa, która pewnie pokonała faworyzowane Rayo Vallecano aż 3:0. Sensacja tyleż większa, że klub z Vallecas ma wciąż realne szanse na grę w europejskich pucharach, z kolei forma klubu z La Romareda nie napawała optymizmem kibiców gospodarzy przed kolejnym meczem. Niemniej po dwóch bramkach Apono i jednej Rodriego Saragossa sprawiła, że trzy, bezcenne w walce o ligowy byt, punkty zostały w domu. Dzięki temu klub z Aragonii wyprzedził w ligowej tabeli choćby Deportivo, spychając tym samym rywala do strefy spadkowej.
Pewna wygrana Sevilli
Na Estadio Sanchez Pizjuan Sevilla pokonała wysoko 3:0 Espanyol Barcelona. Problem kibiców gospodarzy polegał jednak na tym, że wszystkie bramki padły w pierwszej połowie. Pobudzeni sympatycy musieli zadowolić się więc tym, co wydarzyło się w pierwszej części. Dotychczasowych sąsiadów w tabeli, którzy mieli przed tą kolejką tyle samo punktów, dzielą od niedzieli trzy oczka. Dzięki tej wygranej podopieczni Emery’ego wciąż będą się liczyć w walce o europejskie puchary, ponieważ Negredo, Coke i Capdevila (bramka samobójcza) sprawili, że Sevilla zrównała się z punktami z Rayo Vallecano.
Barcelona odwraca losy na Camp Nou
Chociaż mistrzem Hiszpanii Barcelona w niedzielę nie została, to rozegrała naprawdę dobry mecz. Betis co prawda postawił twarde warunki „Blaugranie”, dwukrotnie wychodząc na prowadzenie po bramkach Pabona i Rubena Pereza, ale w szeregach „Katalończyków” jest Leo Messi. Argentyńczyk wszedł na plac gry w 56. minucie i strzelił dwie bramki. Poza tym do siatki trafiali Villa i Alexis. Szczegóły możecie znaleźć tutaj.
W tabeli sytuacja prezentuje się następująco. Mallorca wciąż pozostaje czerwoną latarnią ligi. Levante potwierdziło, że jest kompletnie bez formy. Zaskoczyła Saragossa, która pewnie ograła Rayo Vallecano i wydostała się ze strefy spadkowej. Porażka klubu z Vallecas sprawiła, że nie zbliżył się do Betisu, który nie sprostał Barcelonie. Z innym klubem z tego miasta poradziła sobie Sevilla i tym samym włączyła się do walki o europejskie puchary. Espanyol prawdopodobnie musi tylko dograć sezon do końca. Graczom Aguirre nie grozi ani spadek, ani gra o wyższe cele. Tymczasem Barcelona jest już o krok od tytułu mistrza Hiszpanii.