Roque Santa Cruz jest coraz bardziej niezadowolony ze swojej sytuacji w Manchesterze City i w styczniu planuje opuścić klub. Jego następnym celem jest gra w Primiera Division.

Roque Santa Cruz trafił na City of Manchester Stadium w lecie 2009 roku był jednym z pierwszych transferów dokonanych przez Marka Hughesa . Arabscy szejkowie, którzy stali się nowymi właścicielami „Citizens”, zapłacili za niego Blackburn Rovers 17,5 miliona funtów. Paragwajczyk ze względu na kontuzję miał problem z aklimatyzacją w nowym klubie. Po tym jak stery Manchesteru City objął Roberto Mancini, jeszcze rzadziej można go było zobaczyć na ligowych boiskach. Zaledwie tylko osiem razy występował od pierwszej minuty i cztery razy wpisywał się na listę strzelców. W tym sezonie zagrał zaledwie w jednym spotkaniu i to w ramach Pucharu Ligi Angielskiej.
Roque Santa Cruz zdaje sobie sprawę, że nie ma szans wygrać rywalizacji z Carlosem Tevezem czy Emmanuelem Adebayorem i podczas najbliższego okienka transferowego zamierza opuścić Manchester.
– Wiem, że mam bardzo silną konkurencję na swojej pozycji, ale z każdym dniem trenuję coraz ciężej, by udowodnić trenerowi swoją wartość. Jednak nadal nie dostaję szansy gry. Moim priorytetem jest opuszczenie klubu już w styczniu. Mam 29 lat i wierzę, że nie jestem jeszcze za stary na grę w Hiszpanii. Gra w Primiera Division jest marzeniem każdego piłkarza z Ameryki Południowej – wyznał paragwajski napastnik.











