Napasnik Manchesteru City, Roque Santa Cruz, chciałby częściej pojawiać się w składzie „The Citizens”. Trener Mark Hughes stawia jednak na innych piłkarzy, co zaczyna frustrować Paragwajczyka.
Paragwajczyk w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że coraz mniej podoba mu się jego sytuacja w klubie z City of Manchester Stadium.
Początek sezonu dla Santa Cruza był pechowy, ponieważ doznał kontuzji kolana, która wyłączyła go z gry. Teraz Paragwajczyk jest już w pełni zdrowy, ale nadal rzadko pojawia się w składzie „The Citizens”.
Trener ekipy z Manchesteru, Mark Hughes, woli stawiać na innych napastników, w związku z czym pierwszeństwo w składzie mają Emmanuel Adebayor, Carlos Tevez i Craig Bellamy.
Santa Cruz przyznawał jeszcze niedawno, że cierpliwość jest jednym z podstawowych elementów bycia piłkarzem, zwłaszcza w klubie, który ma tak szeroką kadrę. Ostatnio jednak Paragwajczyk jest coraz bardziej sfrustrowany swoją sytuacją.
– Jestem zadowolony z postępów, jakie poczyniłem w ostatnich kilku miesiącach, bo na początku sezonu nie mogłem grać – powiedział Santa Cruz w wywiadzie dla „The Daily Mirror”. – Od momentu, kiedy wyzdrowiałem, pracuję ciężko i dobrze byłoby zagrać kilka meczów. Potrzebuję teraz złapać ponownie rytm meczowy i mam nadzieję, że będę uwzględniony w składzie na najbliższe mecze. Mamy jednak szeroki skład i każdy czeka na swoją szansę i ja też muszę na nią poczekać – podsumował Santa Cruz.










