Podczas piątkowego spotkania dwunastej kolejki Bundesligi, w którym Borussia Dortmund zwyciężyła 2:0 Hamburger SV, doszło do nieprzyjemnego incydentu. Autorem tego zdarzenia był trener „BVB”, Juergen Klopp.
W 41. minucie meczu zawodnik HSV, Ze Roberto, sfaulował Mario Goetzego. Sędzia tego spotkania nie odgwizdał jednak przewinienia, co rozwścieczyło szkoleniowca dortmundczyków. Klopp ruszył wówczas do sędziego technicznego Stefana Trautmanna i stojąc kilka centymetrów od niego, rzucał przekleństwami.
– Rozmawiałem ze Stefanem Trautmannem, byliśmy razem zdania, by nie wnosić tego zdarzenia do protokołu meczowego – stwierdził sędzia tego starcia, Deniz Aytekin.
Jak do całego zdarzenia odniósł się sam winowajca? – Jestem idiotą. Nie ma co do tego wątpliwości. Bez mocnego deszczu nie zbliżylibyśmy się tak bardzo do siebie. Nie miałbym wówczas czapki. Klopp w czasie przekazywania swych uwag Trautmannowi otarł się bowiem o głowę sędziego daszkiem swego nakrycia głowy.
Szkoleniowiec ekipy z Westfalii dość szybko zrozumiał swój błąd, gdyż już w drodze do szatni trener lidera Bundesligi przyznał się do błędu i przeprosił sędziego technicznego.








