Obrońca Blackburn Rovers, Christopher Samba, powiedział niedawno, że klubu nie można stworzyć, używając jedynie pieniędzy. W ostatniej kolejce zespół Sama Allardyce’a sensacyjnie zremisował z Manchesterem City.
Niekwestionowanym faworytem niedzielnego spotkania na City of Manchester Stadium byli gospodarze. Niestety, mecz nie potoczył się po myśli Roberto Manciniego i spółki. Najpierw błąd Joego Harta i Kolo Toure spowodował, że Blackburn wyszło na prowadzenie. City starało się wygrać, ale stać go było tylko na jedną bramkę, którą zdobył Patrick Vieira.
Blackburn Rovers wywiozło z Manchesteru bardzo ważny punkt. Według Kongijczyka kluczem do sukcesu gości był duch drużyny. Postawny środkowy obrońca docenia to, że jego drużyna gra zespołowo. Jest to wynikiem znakomitej atmosfery oraz szacunku, jakim darzą się wszyscy gracze.
– Wiemy, jak wygląda sytuacja w Manchesterze City. Wydają tam mnóstwo pieniędzy na transfery i płacą jeszcze więcej na kontrakty. Jednak futbol to coś więcej niż to. Trzeba wierzyć w siebie i my to pokazaliśmy.
– Wiadomo, że jeśli chce się do siebie sprowadzić dobrych graczy, trzeba im przedstawić dobre warunki. Ale duch drużyny to coś, czego nie można kupić. My gramy ze sobą już od kilku lat i pokazujemy, jak ważną dla nas rzeczą jest chęć wygrania i duch walki. Czy naszą postawę można nazwać bezcenną? Definitywnie tak. Wiemy, jakimi umiejętnościami dysponujemy. Darzymy się wszyscy szacunkiem. Nie ma czasu na potknięcia i słabe występy.










