Trener West Hamu United, Sam Allardyce, chce, aby nie było żadnej tolerancji dla rasistowskich i antysemickich zachowań na stadionach. Anglik jest za wprowadzeniem dożywotniego zakazu stadionowego.
Podczas niedzielnego meczu Premier League między West Hamem United a Tottenhamem z trybun White Hart Lane słychać było rasistowskie przyśpiewki. Allardyce z początku nie potępiał kibiców, ponieważ zaabsorbowany meczem, nie słyszał żadnych obraźliwych głosów. Dopiero po zapoznaniu się z materiałem wideo zabrał głos w tej sprawie.
– Na konferencji prasowej po meczu nie miałem pojęcia, co się wydarzyło. Byłem tak skoncentrowany na grze, że nic nie widziałem i nic nie słyszałem – powiedział Allardyce.

– To bardzo rozczarowujące usłyszeć, co robią i co wykrzykują te małe grupy „fanów”. Nie można akceptować takich zachowań, wszystkie kluby powinny bezwzględnie wprowadzić zero tolerancji dla takich wybryków. Mam nadzieję, że odpowiednie władze się tym zajmą – zakończył Anglik.
Policja aresztowała dwóch kibiców wykonujących podczas meczu nazistowskie pozdrowienie, które funkcjonariusze opisali jako „naruszenia porządku publicznego na tle rasowym”. Jedna z tych osób została zidentyfikowana przez West Ham i zawieszona przez klub w prawach kibica.
– Wszystkie osoby, które zostaną zidentyfikowane, mogą się spodziewać podobnego postępowania – powiedział rzecznik West Hamu.










