Orlando Sa jest już po pierwszych wywiadach z polskimi mediami. Wczorajszy wieczór spędził najpierw w studio Orange Sport, gdzie przepytywany był przez kibiców, a następnie dłuższe rozmowy przeprowadzili z nim dziennikarze mediów pisanych. Co Portugalczyk miał do powiedzenia po przyjściu na Łazienkowską?
Już na samym początku nowy nabytek mistrza Polski dość głośno przyznał, że jego celem nie będzie gra w pełnym wymiarze czasowym i co siedem dni. – Jestem całkowicie zadowolony z tego transferu. Moje ambicje i Legii się pokrywają. Wiem, że najbliższe dwa, trzy lata będą dobre dla warszawskiego klubu. Nie muszę grać każdego meczu po 90 minut, ale chcę, żeby dawano mi znać, że jestem ważnym zawodnikiem dla tego klubu.
Jednokrotny reprezentant Portugalii powiedział również, że przed przylotem do naszego kraju rozmawiał z byłymi reprezentantami Protathlima A’ Kategorias (liga cypryjska). – Rozmawiałem z Dossą, z którym grałem w Limassolu. Jego rekomendacja była jasna: „Przyjeżdżaj. Jeśli dobrze grałeś na Cyprze, to poradzisz sobie też w Polsce. To dobrze zorganizowany klub” – powiedział w rozmowie z portalem Sport.pl.
Orlando Sa liczy również, że gra w T-Mobile Ekstraklasie może okazać się dla niego trampoliną do kontynuacji reprezentacyjnej kariery. – Jeśli zdobędę tu mistrzostwo i utrzymam skuteczność, to dlaczego mam nie liczyć na powrót do kadry? Jeśli Legia awansuje do Ligi Mistrzów, moja droga do reprezentacji powinna być dużo łatwiejsza. Zapewniam.










