Jakub Rzeźniczak podczas zgrupowania doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Z badań wynika, że uraz potrwa jeszcze kilkanaście tygodni, chociaż sam piłkarz wierzy, że wróci na boisko szybciej.
– Myślę, że moja przerwa potrwa jeszcze przynajmniej miesiąc. Nie chcę niczego przyspieszać, tylko dobrze wyleczyć uraz – powiedział obrońca.
Rzeźniczak codziennie poddaje się rehabilitacji i jak sam twierdzi, przynosi to efekt.

– Noga już mnie nie boli. Codziennie poddaję się rehabilitacji. Jeżeli tylko doktor mi pozwoli, to w tym tygodniu postaram się delikatnie potruchtać. Muszę jednak uważać. W drugiej połowie tygodnia przejdę kolejne badania. Mam nadzieję, że potwierdzą progres w leczeniu – dodał legionista.
Reprezentant Polski zapatruje się optymistycznie na to, co się dzieje w klubie. Nie kryje zadowolenia z faktu, że na trybuny wrócą kibice.
– Optymizm udzielił się nie tylko mnie, ale wszystkim legijnym sympatykom. Zimą dokonano kilku ciekawych transferów, a w rundzie rewanżowej na trybuny wróci doping. Olbrzymia w tym zasługa nowego prezesa, który działa bardzo prężnie. Jest wiele pozytywów. Teraz my musimy zrobić wszystko, aby ten nastrój utrzymał się również po zakończeniu sezonu – zakończył Rzeźniczak.











