W najbliższy weekend odpoczniemy nieco od europejskiej piłki na klubowym poziomie, choć czołowi zawodnicy i tak będą mieli ręce pełne roboty. Polscy kopacze już w piątkowy wieczór zmierzą się z reprezentacją Ukrainy w ramach eliminacji do mistrzostw świata. Czy w meczu przeciwko współorganizatorowi Euro 2012 mamy jakieś szanse? Zapraszamy do zapoznania się z kolejnym tekstem z cyklu „Rozpracowujemy rywali Polaków”.
O drużynie Ukrainy wszyscy wiemy chyba naprawdę sporo. Przed Euro 2012 poznaliśmy „Żółto-błękitnych” z każdej możliwej strony – od czysto organizacyjnej do sportowej. Prowadzona wówczas przez Ołeha Błochina ekipa była stawiana w roli czarnego konia turnieju. Pech chciał, że Ukraińcy trafili do grupy z Francją i Anglią. Mimo to byli bardzo bliscy wywalczenia awansu do ćwierćfinału. Czego zabrakło? Tego nie wiadomo do dzisiaj – ukraińska drużyna była połączeniem olbrzymiego doświadczenia z talentami, które mają wyrosnąć na gwiazdy futbolu. Przez kilka miesięcy na pierwszy rzut oka zmieniło się niewiele, ale z zespołu odszedł między innymi Andrij Szewczenko, który na Euro 2012 przeżywał którąś z kolei drugą młodość. Reprezentacją Ukrainy nie zajmuje się już ponadto wspomniany Błochin, który zdecydował się kontynuować swoją trenerską przygodę w Dynamie Kijów. Z kim więc przychodzi nam się mierzyć?

Selekcjonerem reprezentacji Ukrainy jest obecnie Mychajło Fomienko, człowiek, który za naszą wschodnią granicą jest bardzo szanowany, ale jednocześnie był on dopiero czwartym wyborem ukraińskiej federacji. Początkowo optowano za tym, aby kadrę przejął wspomniany Szewczenko. Andrij uznał jednak, że nie jest jeszcze gotowy, aby podjąć się takiego wyzwania. Harry Redknapp zdecydował się z kolei objąć posadę w angielskim Queens Park Rangers. Rywalem Fomienki był również Szwed Sven-Göran Eriksson. Mówiło się, że to właśnie były trener reprezentacji Anglii ma większe szanse na zatrudnienie, ale ostatecznie opiekunem kadry został Fomienko.
Fomienko wybitnym piłkarzem nie był, ale swoje triumfy święcił. Do trenerskich sław również ciągle wiele mu brakuje, lecz nie bez podstaw zyskał ogromny szacunek na całej Ukrainie. Jako piłkarz występował na pozycji środkowego obrońcy. Niestety, musiał przedwcześnie zakończyć karierę z powodu problemów zdrowotnych. Jako szkoleniowiec był związany z wieloma klubami, a także dwoma reprezentacjami – Gwinei i Iraku. W 1993 roku odniósł dwa najpoważniejsze sukcesy w trenerskiej karierze. Z Dynamem Kijów zdobył mistrzostwo i Puchar Ukrainy. Fomienko słynie ze znajomości niższych lig ukraińskich – to właśnie na trenowaniu mało znanych klubów spędził większość swojej dotychczasowej kariery. Jego dorobek nie został jednak niezauważony. Mychajło potrafił z przeciętnych zawodników wykrzesać maksimum zaangażowania, co skutkowało osiągnięciem pożądanych efektów. Dla postronnego obserwatora wybór akurat jego na stanowisko selekcjonera mógł być sporym zaskoczeniem, ale na Ukrainie Fomienko jest bardzo dobrze znany. Ukraińska federacja w przeszłości kilkukrotnie zgłaszała się do niego z prośbą o prowadzenie reprezentacji. Trener skrupulatnie odmawiał, aż do teraz. Minęło za mało czasu, aby powiedzieć, czy jest on odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu, ale pewne jest to, że ma poparcie całego kraju.












