Najbliższy rywal Wisły Kraków w walce o fazę grupową Ligi Mistrzów, Skonto Ryga, wygrał kolejny mecz i dalej ma szansę na zdobycie mistrzostwa Łotwy.
Podopieczni Mariansa Paharsa zmierzyli się z Metalurgiem Lipawa. Gospodarze z Lipawy przed tym spotkaniem mieli sześć punktów przewagi nad czwartym Skonto.
Od pierwszego gwizdka gospodarze wyraźnie atakowali, chcąc szybko zdobyć bramkę. Dobra postawa formacji defensywnej zespołu z Rygi sprawiła, że przed przerwą nie widzieliśmy żadnej bramki.
Po zmianie stron do ataku ruszyli piłkarze Skonto. Kilkakrotnie swoje szanse marnowali najlepsi strzelcy zespołu, Nathan Junior i Artur Karasausks. Minuty mijały, a kibice zgromadzeni na stadionie w Lipawie dalej nie oglądali bramek.
Akcję na wagę trzech punktów w 85. minucie przeprowadzili gospodarze. Fantastyczne dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Mingazow i to on zapewnił zwycięstwo drużynie Skonto Ryga.










