Po spotkaniu 5. kolejki ekstraklasy piłkarze Zagłębia Lubin nie mają wielu powodów do zadowolenia. Na ich koncie są tylko dwa punkty i jedna strzelona bramka.

– Gdybyśmy wiedzieli, co jest przyczyną naszych niepowodzeń, już dawno wyciągnęlibyśmy wnioski. Na początku brakowało nam trochę szczęścia. Gdybyśmy strzelili gola, to też mogłoby się inaczej wszystko ułożyć. Nie ma się co dziwić kibicom, że nas wygwizdują, bo dwa punkty w pięciu meczach to nie jest fajny rezultat. Możemy ich tylko przeprosić za dzisiejszy pojedynek. Na razie nie wywiązujemy się z naszych obietnic, ale mam nadzieję, że od meczu z Ruchem wszystko będzie wyglądać coraz lepiej – mówił po starciu Bartosz Rymaniak.
– Zostało jeszcze 25 kolejek, żeby zdobywać jak najwięcej punktów. Wierzę, że awansujemy do pierwszej ósemki, ponieważ mamy dobry zespół. Pokazaliśmy momentami w ostatnich meczach, że dobrze gramy w piłkę, brakowało tylko szczęścia, ostatnio również go nie było, ale dzisiaj mieliśmy sytuacje, żeby wygrać – dodał.











