Kontuzje, brak sukcesów, utrata miejsca w pierwszym składzie Hamburgera SV miały, według niemieckich mediów, spowodować odejście Holendra z zespołu. Sam zainteresowany twierdzi natomiast, iż wszystko wskazuje na jego pozostanie w niemieckiej drużynie.
– Jeżeli wszystko będzie przebiegało normalnie, będę grał do lata tutaj. O niczym innym nie słyszałem. Rok 2010 stanowił dla mnie i dla drużyny duże rozczarowanie – przyznał „Van the Man”.
34-letni napastnik zapewnił jednak, że przybycie do HSV nie było w żadnym przypadku błędem. Były zawodnik PSV Eindhoven, Manchesteru United oraz Realu Madryt wyraził również wiarę w awans swej drużyny na miejsce premiujące występem w Lidze Europejskiej.








